Nathan Never Albo Gigante

Nie lubię opowieści o podróżach w czasie oraz o oddziałujących na siebie światach równoległych. Za każdym razem mam wrażenie, iż dostrzegam w nich brak konsekwencji zdarzeń, przyczyn i skutków.

…przybył z przyszłości do czasów swojej młodości, aby zapobiec wypadkowi, który miał go zabić...
!??!
To jeden z motywów tych nielubianych przeze mnie opowieści, a jednak … tym razem …

Już same tytuły kolejnych tomów tej serii (1. Podwójna przyszłość, 2. Odyseja w przyszłości, 3. Nowa przyszłość, … ) powinny mnie od niej odstręczyć. Jednak sięgnąłem po pierwszy album, potem po drugi i po następne. Skłoniły mnie do tego postać tytułowego bohatera lubianej przeze mnie jego pierwszej, głównej serii oraz strona graficzna tych wydawnictw. Ostatecznie uzbierałem i przeczytałem pierwszych osiem albumów, w których zamknięty został jeden wątek fabularny. Nie podejmę próby streszczenia tej zawartej na około 2,000 stron historii. Zajęłoby to zbyt wiele miejsca. Tym bardziej, że akcja toczy się w różnych, nieraz bardzo od siebie odległych, czasach oraz w różnych światach równoległych. Każdy z epizodów przedstawionych w kolejnym albumie stanowi opowieść zamkniętą samą w sobie. Jednak, w miarę czytania albumów, dostrzegalny jest związek pomiędzy wydarzeniami opisanymi w oddzielnych tomach i historia układa się w jedną całość. Nie wynika to jedynie z faktu, iż postacie oraz działania tytułowego bohatera i jego córki stanowią elementy łączące pojedyncze opowieści. Głównym motywem jest tocząca się na przestrzeni wieków, przestrzeni i wymiarów walka pomiędzy Ludźmi a rasą Technodroidów. Bonusem dla mnie było przedstawienie w jednym z albumów genezy charakterystycznej, siwej fryzury głównego bohatera.

Serią, która tak mnie zainteresowała, jest „Nathan Never Albo Gigante”, a której wydawcą jest Sergio Bonelli Editore. Jej publikację rozpoczęto w roku 1995. Seria obejmuje 16 albumów wydawanych średnio jeden raz w roku. Grubość (średnio po 250 stron) oraz nietypowy dla Sergio Bonelli Editore format (A4) uzasadniają nazwę Gigante.

Przy tworzeniu pierwszego wątku fabularnego uczestniczyło kilkoro twórców:
# 1. Doppio futuro – sc. Antonio Serra, rys. Roberto De Angelis
# 2. Odissea nel futuro – sc. Antonio Serra, rys. Mario Alberti
# 3. Un nuovo futuro – sc. Antonio Serra, rys. Luigi Simeoni / Giancarlo Olivares
# 4. La rivolta – sc. Michele Medda, rys. Stefano Casini
# 5. Nemo – sc. Stefano Piani, rys. Germano Bonazzi
# 6. La grande minaccia – sc. Stefano Vietti, rys. Germano Bonazzi
# 7. Le due nemiche – sc. Stefano Vietti, rys. Paolo Di Clemente
# 8. L’ultimo viaggio del Nautilus – sc. Stefano Vietti, rys. Antonella Platano / Maurizio Grandin
# 9. Universi paralleli – sc. Antonio Serr, rys. Gino Vercelli

Już rozpocząłem zdobywanie kolejnych z pozostałych ośmiu albumów serii 😉

„Znakomiks”

Magazyn „Znakomiks” ISSN 1642-9621 INDEKS 36617x

Na przestrzeni lat, w magazynie „Znakomiks” opublikowane zostały komiksy i teksty tworzone przez (w kolejności pojawiania się na stronach magazynu):
Piotr Drzewiecki, Andrzej Baron, Maciej Baron, Marcin Chudzik, Andrzej Janicki, Tomasz Biniek, Patryk Sprzączka, Kazimierz Kulka, Arkadiusz Lorenc, Henryk Sawka, Łukasz Bogacz, Wojciech Stefaniec, Bartek Bąk, Krzysztof „Chris” Zakrzewicz, Kasper „Kasper” Grubba, Paweł Suchan, Hubert Ronek, Ryszard Dąbrowski, Karolina Klein (Tadych), Mariusz Kula, Adam Święcki, Jerzy Moskal, Mariusz Bożek, Filip Pyś, Michał Szyksznian, Tomasz Janczewski, Jacek Michalski, Filip Myszkowski, A. Pasiński, Mateusz Skutnik, Łukasz Baran, Wojciech Kiszka, Eryk Stańko, Emilia Baczyńska, Nina Mierowska, Dominik „Lucek” Szcześniak, Maciej Pałka, Pat Mills, Clint Langley, Ireneusz Mazurek, Adam Mateja, Łukasz Sołtysiak, Marek Turek, Joe Kubert, Sebastian Cichoń, Danmax, Krzysztof Ostrowski, Szarlota Pawel, Daniel Grzeszkiewicz, Bartek Skwarek, Ice Machine, Mariusz Pawluk, Marius, Liam Sharp, Empro, Arthur Suydam, Michał „Śledziu” Śledziński, Steve Niles, Marcin Rustecki.

„Z.N.A.K. – Zupełnie Nowy Magazyn Komiksowy” # 1
Format A4
s. 50 (w tym s. 2 kolor)
cena: 7,50 zł

Okładka – Piotr Drzewiecki
„EXternauta” sc. & rys. Piotr Drzewiecki
„Short” sc. & rys. Marcin Chudzik
„Kłaczak” sc. & rys. Andrzej Baron
„…CDN…” sc. Andrzej Baron wg tekstu Macieja Barona, rys. Piotr Drzewiecki
„Dobre rady Doktora Wiktora” sc. & rys. Piotr Drzewiecki
„Kołysanka” sc. Andrzej Baron, rys. Piotr Drzewiecki
„Czart” sc. Andrzej Baron, rys. Piotr Drzewiecki

„Z.N.A.K. – Zupełnie Nowy Magazyn Komiksowy” # 2
Format A4
s. 50 (w tym s. 4 kolor)
cena: 9,00 zł

Okładka – Piotr Drzewiecki
„Kołysanka” sc. Andrzej Baron, rys. Piotr Drzewiecki
„Stado” sc. & rys. Piotr Drzewiecki
„Tato” sc. Andrzej Baron, rys. Marcin Chudzik
„Czart” sc. Andrzej Baron, rys. Piotr Drzewiecki
„Dobre rady Doktora Wiktora” sc. & rys. Piotr Drzewiecki
„Z półki wzięte… – Robo Hunter” tekst Andrzej Baron
Korespondencja & czytelnicy rysują

„Z.N.A.K. – Zupełnie Nowy Magazyn Komiksowy” # 3
Format A4
s. 50 (w tym s. 4 kolor)
cena: 9,00 zł

Okładka – Andrzej Janicki
„Kołysanka” sc. Andrzej Baron, rys. Andrzej Janicki
„EXternauta” sc. & rys. Piotr Drzewiecki
„Czart” sc. Andrzej Baron, rys. Piotr Drzewiecki
„Dobre rady Doktora Wiktora” sc. & rys. Piotr Drzewiecki
„Z półki wzięte… – Destroyer Duck” tekst Andrzej Baron
Korespondencja & czytelnicy rysują

„Znakomiks” # 4
Format A4
s. 54 (w tym s. 4 kolor)
cena: 11,00 zł

Okładka – Piotr Drzewiecki
„Kołysanka” sc. Andrzej Baron, rys. Andrzej Janicki
„Wańka Wstańka” sc. & rys. Piotr Drzewiecki
„Dobre rady Doktora Wiktora” sc. & rys. Piotr Drzewiecki
„Mózg” sc. & rys. Piotr Drzewiecki
„Grunwaldzkie miecze” sc. & rys. Piotr Drzewiecki
„Czart” sc. Andrzej Baron, rys. Piotr Drzewiecki
„Z półki wzięte… – Metalzoic” tekst Andrzej Baron
Korespondencja & czytelnicy rysują

„Znakomiks” # 5
Format A4
s. 62 (w tym s. 4 kolor)
cena: 11,00 zł

Okładka: Tomasz Biniek
„Kołysanka” sc. Andrzej Baron, rys. Andrzej Janicki
„Zrozumieć bohatera” sc. Patryk Sprzączka, rys. Kazimierz Kulka
„Tomuś: Problemy z nudą” sc. & rys. Tomasz Biniek
„Czart” sc. Andrzej Baron, rys. Piotr Drzewiecki
„Insekt” sc. & rys. Arkadiusz Lorenc
„Humor filmowy” rys. Marcin Chudzik
„Z półki wzięte… – Warriors of The Shadow Realm”” tekst Andrzej Baron
Znakomiks’owa wymiana zdań…
„Biznesmęty” sc. & rys. Henryk Sawka
„Czytelnicy rysują” tekst Andrzej Baron, plansza: sc. Łukasz Bogacz, rys. Wojciech Stefaniec

„Znakomiks” # 6
Format A4
s. 62 ( w tym s. 4 kolor)
cena: 11,00 zł

Okładka – Kasper „Kasper” Grubba
„’Boom’ czy ‘BUM’?” tekst Andrzej Baron
„Divine” sc. & rys. Bartek Bąk
„Insekt” sc. & rys. Arkadiusz Lorenc
„Tomuś” sc. & rys. Tomasz Biniek
„Obcy koszmar w piątek 13ego” sc. & rys. Bartek Bąk
„Z półki wzięte… – The First Kingdom” tekst Andrzej Baron
„Kryształ Władcy Światła” sc. Krzysztof „Chris” Zakrzewicz, rys. Kasper „Kasper” Grubba
„Kołysanka” sc. Andrzej Baron, rys. Andrzej Janicki
Galeria Czarta: Paweł Suchan, Arkadiusz Lorenc, Tomasz Biniek, Wojciech Stefaniec, Andrzej Janicki
„O dwóch górnikach” sc. & rys. Hubert Ronek

„Znakomiks” # 7
Format A4
s. 62 ( w tym s. 4 kolor)
cena: 11,00 zł

Okładka – Arkadiusz Lorenc
„Kryształ Władcy Światła” sc. Krzysztof „Chris” Zakrzewicz, rys. Kasper „Kasper” Grubba
„Insekt” sc. & rys. Arkadiusz Lorenc
„Tomuś vs Psychodelius” sc. Aleksander, rys. Tomasz Biniek
„Z półki wzięte… – Deadman” tekst Andrzej Baron
„Przypadek Mariana” sc. & rys. Ryszard Dąbrowski
Galeria: Karolina Tadych
„Czytelnicy rysują i piszą, czyli…’ile dostaniemy za ten komiks…?’” tekst Andrzej Baron

„Znakomiks – XXX Specyjał” # 8
Tylko dla dorosłych
Format A4
s. 62 ( w tym s. 4 kolor)
cena: 11,00 zł

Okładka: Tomasz Biniek
„Femme Fatale” sc. & rys. Mariusz Kula
„Złe sny Alicji” sc. & rys. Adam Święcki
„Vampire Master Dark Crimson” tekst Jerzy Moskal
„Satuk” sc. Andy, rys. Tom
„Łąka” sc. Andrzej Baron, rys. Karol Tadeusz
„Kryształ Władcy Światła: Interludium” sc. Krzysztof „Chris” Zakrzewicz, rys. Kasper „Kasper” Grubba
„Elflord bywa nagi” tekst Andrzej Baron
„Relativities” sc. Chris, rys. Mariusz Bożek
„Umowa” sc. & rys. Karol Tadeusz, dialogi Andrzej Baron
Galeria „Kalejdoskopixxx”: rys. Mariusz Bożek, Karol Tadeusz, Filip Pyś, Michał Szyksznian, Tomasz Janczewski, Jacek Michalski & Andrzej Janicki, Filip Myszkowski, Ryszard Dąbrowski

„Znakomiks” # 9
Format A4
s. 58 (w tym s. 8 kolor)
cena: 11,00 zł

Okładka –rys. Karolina Tadych według pomysłu Andrzeja Barona,
„Jen” sc. & rys. Karolina Tadych, dialogi Andrzej Baron
„Bajka” sc. & rys. A. Pasiński
„Insekt” sc. & rys. Arkadiusz Lorenc
„Papcio” sc. & rys. Mateusz Skutnik
„Przygody Gruchola” sc. & rys. Łukasz Baran
„Pieśń mroku – naznaczony” sc. Wojciech Kiszka, rys. Eryk Stańko
Galeria: Dziewanna – Adam Święcki
„Czytelnicy rysują i piszą, czyli…kto czeka na Wasze komiksy?” tekst Andrzej Baron
„Tajemnica Wszechświata” sc. & rys. Emilia Baczyńska

„Znakomiks” # 10
Format A4
s. 66 cz/b + plakat A3
cena: 11,00 zł

Okładka – Nina Mierowska & Tomasz Biniek
Plakat – Karolina Tadych
„Kryształ Władcy Światła” sc. Krzysztof „Chris” Zakrzewicz, rys. Kasper „Kasper” Grubba
„Kraina Herzoga: Tajemnica” sc. „Lucek” i Hubert Ronek, rys. Hubert Ronek
„Pieśń mroku – naznaczony” sc. Wojciech Kiszka, rys. Eryk Stańko
„Jen” sc. & rys. Karolina Tadych, dialogi Andrzej Baron
Wywiad z autorami „Dogmat’u”
„Czytelnicy rysują i piszą” tekst Andrzej Baron
Pin-up Macieja Pałki

„Znakomiks” # 11
Format A4
s. 66 (w tym s. 16 kolor)
cena: 12,00 zł

Okładka A – Clint Langley, Okładka B – Michał Szyksznian
„Dinostia – oby to nie była prawda!” sc. Pat Mills, rys. Clint Langley
„Jen” sc. & rys. Karolina Tadych, dialogi Andrzej Baron
„Czarna Gwiazda” sc. Ireneusz Mazurek, rys. Adam Mateja
„Kraina Herzoga: Potwór” sc. „Lucek” i Hubert Ronek, rys. Hubert Ronek
„Róża” sc. & rys. Łukasz Sołtysiak
„Insekt” sc. & rys. Arkadiusz Lorenc
„Polska mała xeroprasa” tekst Andrzej Baron, Hubert Ronek, Dominik Szcześniak
„Danse Macabre” sc. & rys. Marek Turek
„Profesjonaliści radzą: Joe Kubert” tekst Andrzej Baron
Galeria: Dinozaury rządzą – Clint Langley, Andrzej Janicki, Sebastian Cichoń, Hubert Ronek, Adam Święcki, Danmax,
„Czytelnicy piszą … czyli trochę ekonomii” tekst Andrzej Baron
„Janko z Zamku Halls” sc. & rys. Krzysztof Ostrowski

„Znakomiks” # 12
Format A4 + płyta CD
s. 64 ( w tym s. 16 kolor)
cena: 12,00 zł

Okładka A: Eryk Stańko Okładka B: Andrzej Janicki
„Muzyka i komiks” tekst Andrzej Baron
„Jen” sc. & rys. Karolina Tadych, dialogi Andrzej Baron
„Czarna Gwiazda” sc. Ireneusz Mazurek, rys. Adam Mateja
„Pieśń mroku – naznaczony” sc. Wojciech Kiszka, rys. Eryk Stańko
„Dinostia – oby to nie była prawda!” sc. Pat Mills, rys. Clint Langley
„Ofiarowanie” sc. & rys. Daniel Grzeszkiewicz
„Mohort Strażnik” sc. & rys. Adam Święcki
„Ulubione miejsce” sc. & rys. Marek Turek
„Profesjonaliści radzą: Szarlota Pawel” tekst Szarlota Pawel
„On” sc. & rys. Daniel Grzeszkiewicz
„Insekt” sc. & rys. Arkadiusz Lorenc
„Praca, cierpliwość, upór i to coś…” tekst Andrzej Baron
Galeria: czytelnicy rysują – Bartek Skwarek, Ice Machine, Mariusz Pawluk, Marius
Płyta CD:
– muzyka: No Use For A Name, Bracket, Sick of It All, The Analogs, Dragon’s Eye, Lagwagon, Scareface
– komiksy z płyt: No Use For A name, Bracket, Sick of It All, The Analogs, Skareface, Cool Kids of Death
– video: Dragons Eye, Sick of It All, Bonus na kółkach
– dodatki: na rower, po książkę, Lagwagon

„Znakomiks” # 13
Format A4
s. 72 ( w tym s. 40 kolor)
cena: 27,70

Okładka A – Liam Sharp
Okładka B – Andrzej Janicki
„Rynek komiksowy: oblicza profesjonalizmu…” tekst Andrzej Baron
„Jen” sc. & rys. Karolina Tadych, dialogi Andrzej Baron
Galeria: Empro
„Pinokio” sc. & rys. Daniel Grzeszkiewicz
„Lap of The Gods” sc. & rys. Liam Sharp, kolory Andrzej Janicki
„Profesjonaliści radzą: Andrzej Janicki” tekst Andrzej Janicki
„Dinostia – oby to nie była prawda!” sc. Pat Mills, rys. Clint Langley
„Przygody Cholly i Flytrapa” sc. & rys. Arthur Suydam
„Arthur Suydam: undergroundowy renesans…” tekst Andrzej Baron
“Olaf” sc. & rys. Śledziu
„Komiks na Ukrainie” tekst Danmax
„Więzień” sc. & rys. Danmax
„Czarna Gwiazda” sc. Ireneusz Mazurek, rys. Adam Mateja
„Oni dają nam szansę” + czytelnicy rysują – tekst Andrzej Baron
„Kraina Herzoga” sc. & rys. Hubert Ronek


„Znakomiks” # 14

Format A4
s. 72 ( w tym s. 40 kolor)
cena: 27,70 zł

Okładka A – Arthur Suydam
Okładka B – Tomasz Biniek
Okładka C – Andrzej Janicki
„Rynek komiksowy: magia ułudy, albo masowe oczekiwania klienta niszowego” tekst Andrzej Baron
„Jen” sc. & rys. Karolina Tadych, dialogi Andrzej Baron
„The Call of Ciapek” sc. & rys. Daniel Grzeszkiewicz
„Profesjonaliści radzą: Norm Breyfogle” tekst Andrzej Baron za DC Multiverse
„Wojciech Siudmak: Projekt Pokoju ‘Wieczna Miłość’” tekst Andrzej Baron
„Dinostia – oby to nie była prawda!” sc. Pat Mills, rys. Clint Langley
„Pierdolone dzikusy” sc. Steve Niles, rys. Liam Sharp
„Przygody Cholly i Flytrapa” sc. & rys. Arthur Suydam
“Zagajnik” sc. & rys. Adam Święcki
„Czarna Gwiazda” sc. Ireneusz Mazurek, rys. Adam Mateja
„Czytelnicy piszą … magia ułudy, albo masowe oczekiwania klienta niszowego” tekst Andrzej Baron

„Znakomiks” # 15
Format A4
s. 68 ( w tym s. 16 kolor)
cena: 29,80 zł

Okładka A: Clint Langley, Okładka B: Daniel Grzeszkiewicz
„Jen” sc. & rys. Karolina Klein (Tadych), dialogi Andrzej Baron
„Kraina Herzoga: Pożeracz Światów” sc. Dominki Szcześniak, rys. Daniel Grzeszkiewicz
„Kraina Herzoga: Uga buga!” tekst Dominik Szcześniak
„Galeria: Z bestiariusza Filipa Myszkowskiego” rys. Filip Myszkowski
„Preludium do komiksu ‘Przebudzone legendy: akt I Dziewanna” sc. & rys. Adam Święcki
„Dinostia – oby to nie była prawda!” sc. Pat Mills, rys. Clint Langley
„Rewolucje: w dzień targowy” sc. & rys. Mateusz Skutnik
„Masz to jak w banku” – odcinek dodatkowy do „Jestem Bogiem” sc. & rys. Hubert Ronek
„Ksionz: Poranek Buldoga” sc. Dominik Szcześniak, rys. Marcin Rustecki
„Para i dym” sc. Grzegorz Janusz, rys. Marek Turek
„Wielka asasynacja” tekst Maciej Baron, sc. Andrzej Baron, rys. Karolina Klein (Tadych)

Worms of The Earth

Komiks stworzony do opowiadania Roberta H.Howarda „Robaki Ziemi” (Worms of the Earth) przeczytałem po raz pierwszy w brytyjskim wydaniu magazynu „The Savage Sword of Conan”. Opowiadanie zostało wydrukowane w odcinkach jako uzupełnienie zawartości magazynu.

Scenariusz napisał Roy Thomas. Rysowanie komiksu rozpoczął Barry Windsor Smith, który porzucił projekt po wykonaniu około sześciu stron. O dokończenie pracy, Thomas poprosił Tima Conrada. Ten położył tusz na rysunkach Smitha i narysował komiks do końca.

Akcja opowiadania toczy się w Brytanii, w czasach, gdy większością jej obszaru rządzili Rzymianie. Nie udało im się poskromić jedynie Piktów będących przodkami Szkotów. Bohaterem jest Bran Mak Morn, wykreowany przez Howarda król Piktów. Wiedziony żądzą dokonania zemsty na rzymskim gubernatorze Titusie Sulla, który na jego oczach ukrzyżował jednego z jego piktyjskich poddanych, zawiera on układ z odrażającymi mieszkańcami świata podziemi.

Pierwotna wersja komiksu była czarno-biała. Conrad przekonująco oddał mroczny klimat opowieści, która rzeczywiście zapadła mi w pamięci. Po wielu latach, w roku 2000, komiks ten został wydany ponownie, w całości, w jednym albumie. Wydawcą jest Cross Plains Comics. Tym razem rysunki Conrada zostały pokolorowane przez George’a Freemana oraz Laurie E.Smith. Okładkę namalował Mark Schultz. Album uzupełniono o wywiad z rysownikiem Timem Conradem, wywiad z Garym Gianni autorem ilustracji do książek Howarda oraz eseje o piktyjskim bohaterze i o autorze opowiadań z jego udziałem.

Żałuję, iż po zakupie wznowienia nie zachowałem czarno-białych magazynów z pierwszą wersją komiksu. W tej chwili nie jestem pewien, która z nich podoba mi się bardziej – ta pierwsza czarno-biała, czy ta kolorowa. Chociaż … być może z sentymentu do pierwszego kontaktu z tym komiksem… bardziej skłaniam się ku czarno-białej.

Tor

Komiks ten poznałem dzięki wydawnictwu Eclipse Comics, które w roku 1986 opublikowało przedruk drugiego i trzeciego numeru pierwszej serii przedstawiającej przygody Tora. Tym, co zwróciło moją uwagę na te dwa zeszyty był, z jednej strony, ich autor oraz, z drugiej strony, prezentacja grafiki w technice 3D.

Tor został wymyślony przez Joe Kuberta w roku 1950. Jest to bohater, którego przygody zostały umiejscowione w wyimaginowanym świecie prehistorycznym, w którym dinozaury i ludzie razem zamieszkują Ziemię. Wygnany przez swoje plemię za złamanie obowiązujących zasad, Tor samotnie przemierza świat i przeżywa przygody, w których dinozaury odgrywają pierwszorzędną rolę.

Pierwsze przygody zostały opublikowane przez St. John Publications w magazynie „1.000.000 lat temu!” („1,000,000 Years Ago!”) we wrześniu 1953roku. Po tym debiucie, Tor został (począwszy od zeszytu 2) jednym z pierwszych bohaterów komiksowych, których przygody przedstawiono w technice 3D. Technikę tę opracowali Joe Kubert oraz bracia Norman i Leonard Maurer. Nazwali ją „illustereo”. Natychmiast stała się ona hitem na rynku komiksu w USA co zaowocowało 3D-manią. Wielu wydawców poszło w ślady St. John Publications publikując trójwymiarowe wersje swoich serii komiksowych. Nie trwało to jednak długo. Już po publikacji trzeciego w serii a drugiego w technice 3D zeszytu „1.000.000 lat temu!”, zainteresowanie czytelników drukiem 3D zmalało i wydawca powrócił do tradycyjnego druku. Ostatnim numerem pierwszej serii Tora był numer 5 z października 1954 roku.

W roku 2001 DC Comics opublikowała serię twardo okładkowych albumów zawierającą wszystkie zeszyty serii. Cała zawartość została wydrukowana w kolorze i w 2D.

Requiem Chevalier Vampire (aka Requiem Vampire Knight)

W roku 2000, Pat Mills , Jacques Collin i Olivier Ledroit założyli we Francji firmę wydawniczą Nickel Editions. Jej pierwszym tytułem był “Requiem Chevalier Vampire”. Jest to seria, do której scenariusz napisał Pat Mills, i którą zilustrował Olivier Ledroit.

Seria została dobrze przyjęta na rynku francuskim. Mniej więcej raz w roku ukazywał się jeden tom. Do roku 2012 opublikowano ich jedenaście.

Seria została przetłumaczona na język angielski i wydana w Heavy Metal Magazine. Obecnie, jej angielską, twardo okładkową reedycją zajmuje się Panini.

Komiks opowiada o świecie zwanym Zmartwychwstanie (Resurrection). Jest on podobny do Ziemi, jednak na opak: w miejscu oceanów i mórz znajdują się kontynenty, w miejscu kontynentów znajdują się morza ognia, czas płynie wstecz, mieszkańcy młodnieją aż do stadium zarodka by ostatecznie zniknąć. Mieszkańcami tego trochę piekła i trochę czyśćca są wszyscy zmarli naszego Świata. Trafiają tam po śmierci na Ziemi. Na Zmartwychwstaniu inkarnują się jako monstra. Przy czym, im ich życie na Ziemi było przepełnione większą liczbą grzechów, tym bardziej uprzywilejowaną inkarnację przyjmują w nowym miejscu. Na szczycie drabiny reinkarnacyjnej stoją Wampiry, którzy będąc rycerzami stanowią elitę rządzącą. Najniżej znajdują się zombie i chochliki. Są tam jeszcze demony, upiory, centaury, harpie, smoki, berserkowie, mutanci, aniołowie i serafini (ci używani są jako bomby i pociski), żywe drzewa, wilkołaki, archeolodzy (w poprzednim życiu twórcy broni masowej zagłady, jako jedyni mogą korzystać z technologii świata ludzi). Podobnie, jak na Ziemi występują tutaj żądza władzy, polityczne intrygi i wojny. Jedynymi sposobami opuszczenia Zmartwychwstania są odnalezienie i „wykończenie” swojego dręczyciela z poprzedniego życia lub samoistne „wygaśnięcie”.

Tytułowym bohaterem serii jest Heinrich Augsburg, który będąc niemieckim żołnierzem zginął na froncie wschodnim podczas Drugiej Wojny Światowej. Jego głównym, w zasadzie jedynym, celem w świecie Zmartwychwstania jest odnalezienie Rebeki, dziewczyny, którą kochał w swoim poprzednim życiu na Ziemi.

Komiks przepełniony jest brutalnością, która w przenicowanym świecie Zmartwychwstania stanowi największą cnotę, oraz erotyką. W scenariuszu pojawia się, charakterystyczny dla Mills’a czarny humor zaprawiony dużą dozą cynizmu.

Współpracując z innym rysownikiem, z Franck’iem Tacito, Pat Mills tworzy opowieść o żeńskim rycerzu wampirze. Seria „Claudia Chevalier Vampire” opowiada inną historię, której akcja toczy się na Zmartwychwstaniu. Rozszerza ona wiedzę czytelników o tym świecie i dodaje nowe postaci.
Na przestrzeni lat 2004-2007 we Francji ukazały się trzy tomy serii. Zostały one opublikowane również w języku angielskim na łamach Heavy Metal Magazine.

London Super Comic Convention II

Fragment wpisu, który pierwotnie został zamieszczony na stronie w dniu 03 marca 2013
Fragment dlatego, że wiele informacji odnośnie tego konwentu już się zestarzało.
Ale…
Luźne informacje i spostrzeżenia:
• Zostałem zatrzymany przez dwóch Judges. Zarekwirowali mi jeden z egzemplarzy magazynu „Znakomiks” argumentując, że zawarte w nim treści emitują „too much thrill power” co powoduje uzależnienie.


Uff…udało mi się ujść z życiem i udało mi się zachować jeszcze kilka numerów „Znakomiksu” :). Dzięki temu miałem okazję przedstawić magazyn, między innymi, J. Scott Campbell’owi, który na rynku amerykańskim uważany jest za najlepiej rysującego superbohaterskie postaci kobiece. Poprosiłem go o opinię na temat komiksu „Jen” Karoliny Klein, która również wspaniale rysuje postaci kobiece i męskie. Pan Campbell powiedział „She’s very talented, indeed. She’s got potential and I wish her lots of success”.

Diadem Tamary


Ponieważ seria o kapitanie Żbiku, a w tym również odcinek zatytułowany „Diadem Tamary” znana jest chyba każdemu miłośnikowi komiksu w Polsce, nie zamierzam zanudzać nikogo ich opisem.

Dlaczego więc w moim cyklu „z półki zdjęte” wspominam o tym właśnie zeszycie?

Kiedy miałem czternaście lat, mogłem pochwalić się kolekcją około trzech setek zeszytów komiksowych. Wśród nich znajdowały się tak zwane „klasikery” (Bonanza, Tarzan, Ilustrowani Klasycy, Magnus, Turok), kilka z DC, wiele z Marvel’a, komiksy z DDR’u, ze Szwecji i oczywiście serie z Tytusem, Kapitanem Żbikiem, Hansem Klossem, Podziemny Front i inne.

Komiksy nie były wtedy (i nadal nie są) moją jedyną pasją. Od piątej klasy podstawówki uczęszczałem do klasy sportowej. Ze względu na obecnie ogólną dostępność w sprzedaży i relatywnie niską cenę, dzisiejszej młodzieży może się to wydać nie prawdopodobne. Jednak, na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku posiadanie własnej, prawdziwej, skórzanej piłki do nogi było marzeniem niejednego chłopaka. Na mojej ulicy, przy której mieszkało nas kilkunastu, tylko jeden (a może dwóch…?) miał taką piłkę. Chciałem taką mieć i ja. Jedna pasja przezwyciężyła drugą. Sprzedałem niemal wszystkie moje komiksy, w tym całą serię o kapitanie Żbiku, i kupiłem piłkę. Cieszyłem się nią może tydzień, a potem nastąpiła refleksja. Rozpocząłem mozolne negocjacje z kolegami, którym wcześniej odsprzedałem moją kolekcję. Zajęło mi to trochę czasu. Udało mi się odkupić około połowy komiksów, z których więcej niż połowa zdążyła przejść ze stanu dobrego w stan makulaturowy. Następnie, w trakcie kolejnych lat kolekcjonowania udawało mi się dokupić kolejne egzemplarze, do których miałem sentyment. Niektóre z nich zdobyłem po wielu latach, kiedy to ich cena antykwaryczna stała się bardzo „kolekcjonerska”. Patrząc z perspektywy czasu, była to bardzo droga piłka.

Wracając do „Diademu Tamary”. Był to jeden z nielicznych zeszytów, których nie udało mi się odkupić lub kupić ponownie. Pierwotnie dlatego, że nikt z moich znajomych go nie miał (nawet tego wcześniej mojego egzemplarza). Następnie dlatego, że jest pewna granica dla ceny „kolekcjonerskiej”, którą gotowy jestem zapłacić.

Wtedy przyszedł Leszek z Wydawnictwa Ongrys i rozpoczął starania zmierzające do wznowienia cyklu komiksowego o kapitanie Żbiku. Najnowszym ze wznowionych przez niego zeszytów jest właśnie „Diadem Tamary”. Jego zakup stanowi dla mnie klamrę zamykającą sprawę konsekwencji decyzji o sposobie „sfinansowania zakupu piłki do nogi”.

Dziękuję Ci Leszku.
————-
„Diadem Tamary”
scenariusz Zbigniew Bryczkowski; rysunki Grzegorz Rosiński
wydanie II
Wydawnictwo Ongrys, 2018

Prison Ship

O komiksach rysowanych przez Estebana Maroto pisałem już wcześniej. Podobnie, wcześniej pisałem już o komiksach, w których główne role odgrywają bohaterki mające tendencje do częstego występowania w częściowym lub pełnym negliżu.

Taką bohaterką jest Faye, strażniczka na międzygwiezdnym statku więziennym. Stanowi ona jednoosobową załogę statku i ma za zadanie przetransportowanie siedmioro więźniów znajdujących się w stanie hibernacji. To, wydawałoby się, proste zadanie komplikuje się w momencie eksplozji na statku doprowadzającej do wybudzenia więźniów i do ich ucieczki. Uciekinierzy udają się każdy w innym kierunku. Faye musi przemierzyć bezmiar kosmosu w pogoni za zbiegami. Ma ich zatrzymać żywych lub martwych. Nie zdradzę niczego, gdy napiszę, iż to się jej udaje. Przygody związane z pościgiem prowadzą do pointy historii, której jednak nawet nie zainsynuuję.

Jeżeli uda Wam się zdobyć ten komiks to przeczytajcie … i pooglądajcie … sami.

Ta space opera została stworzona na początku lat 80-tych dwudziestego wieku przez Bruce Jones’a (scenariusz) i Estebana Maroto (rysunki) dla wydawcy włoskiego magazynu komiksowego „1984”. Mi udało się zdobyć jej reedycję opublikowaną w tym roku przez IDW Publishing.

Dwaj z Galaktyki Gryfa, czyli kłopoty z ziemskim ruchem drogowym

W 1987 roku w Polsce wylądowali kosmici z galaktyki Gryfa. Dwaj osobnicy o niesamowitych imionach Alfa i Beta pilotowali kosmiczny statek typu RV 15, który rozbił się na terenie PRL.

Kosmici, wyposażeni w wypromiennik do eliminowania zużytych kawałków osobistej powłoki i wyprasowania nowych, chronopress z dźwignią do zmiany czasu i przestrzeni wraz z odtwarzaczem niezbędnych informacji oraz videofix – odbiorczo-nadawcze urządzenie video w kształcie zegarka, na którego ekranie za przyciśnięciem guzika ukazuje się wywołany obraz, wyruszają w podróż w czasie i przestrzeni odwiedzając różne epoki i miejsca na Ziemi. Wszędzie, czy to w starożytnym Egipcie, Grecji, Rzymie lub Chinach, na Dzikim Zachodzie, w kolonialnej Afryce, Francji Ludwika XIV, Wiktoriańskiej Anglii, czy we współczesnych Stanach Zjednoczonych Ameryki doświadczają konieczności poznania, nauczenia się i stosowania zasad ruchu drogowego. To właśnie brak znajomości środków komunikacji ziemskiej oraz zasad ruchu drogowego doprowadził do rozbicia ich statku RV 15.

Odbywszy pouczającą podróż w czasie i przestrzeni wracają do PRL, skąd zabiera ich statek ratowniczy wysłany z Galaktyki Gryfa.
Autorami tej opowieści, przedstawionej w formie diariusza spisanego przez kosmitów oraz bogato uzupełniających go historyjek komiksowych, które w przystępny sposób obrazują stosowanie obowiązujących znaków drogowych, są Krystyna Boglar i Miroslaw Tokarczyk. Wydawcą tej publikacji była Młodzieżowa Agencja Wydawnicza. Nakład … 90.000 egzemplarzy 😉 , z czego 30.000 w twardej oprawie.

Jon Anderson „Olias of Sunhillow”

Wprawdzie nie komiks, ale jakoś tak mi się zdjęła z półki ta trochę dziwna, trochę alegoryczna, fantastyczna opowieść muzyczno-graficzna.

Planetę Sunhillow zamieszkują cztery plemiona, które w magicznej harmonii z naturą żyją muzyką, taktami i rytmami.
Przewidując nieuniknioną katastrofę mającą zniszczyć planetę, trzech mistyków Olias, Ranyart i Qoquaq za pomocą śpiewu przekonują faunę i florę planety by te oddały swe życia i ciała jako budulec dla ogromnego statku kosmicznego Moorglade Mover. Przywołane śpiewem mędrców plemiona wsiadają na statek, który odlatuje w przestrzeń kosmiczną tuż przed erupcją planety, która ku rozpaczy pasażerów rozpada się „na miliony cichych łez”.
Tak rozpoczyna się długa podróż na Asgard.

+++

Będąc jeszcze uczniem liceum, codziennie słuchałem Programu III Polskiego Radia, głównie audycji muzycznych i satyrycznych.
Było to w roku 1976. Jeden z muzycznych prezenterów Trójki przedstawił jeszcze ciepłą, wydaną przez wytwórnię Atlantic, pierwszą, solową płytę Jona Andersona (znanego z zespołu Yes) „Olias of Sunhillow”. Polegało to nie tylko na odegraniu samej płyty w całości. Prezenter (wow, on ją miał wtedy w rękach) opisał graficznie ciekawą, 6-stronicową okładkę tego „concept albumu” oraz streścił historię muzycznie opowiadaną przez Andersona, który śpiewał i sam grał na wszystkich instrumentach.

Okładkę płyty zaprojektował David Fairbrother Roe.

Po takim zanęceniu, jakże wtedy chciałem posiadać tę płytę. Nie miałem jednak ani środków (zagraniczna waluta była bardzo droga i praktycznie nielegalna), ani możliwości sprowadzenia płyty z zagranicy (żadnego marynarza w rodzinie).
Dopiero po wielu latach udało mi się znaleźć i kupić ten longplay i … no… i go mam, i od czasu do czasu słucham 😉