Życie

Nie jest to komiks. Jednak, jest to coś więcej niż książka z obrazkami.
Krótkie teksty znakomicie współgrają z ilustrującymi je obrazami … a może jest odwrotnie, to obrazy są uzupełniane krótkimi tekstami.

Opowieść autorstwa Lisy Aisato (norwesko-gambijskiej ilustratorki i autorki książek obrazkowych) zauroczyła mnie.

W Polsce wydało ją Wydawnictwo Literackie

.

projekt „K.E.” Huberta Ronka

Znany, między innymi, ze współpracy ze „Studio Domino” sp. z o.o. („Kraina Herzoga”, magazyn „Znakomiks”), Hubert Ronek wystartował z trzecią już edycją swojego autorskiego projektu „W.E.”.
Po sukcesie dwóch pierwszych zbiórek crowd-funding’owych, trzecia nabiera rozpędu.

Zachęcamy do zapoznania się projektem oraz do jego wsparcia. Więcej informacji znajduje się tutaj https://wspieram.to/we3?fbclid=IwAR0D8ibZr8EfG03O73Wx53qIlv-kU2qiPqV-r6ppyw9CQ9VZGHP_CkyiVm0

Archiwum ekspansji

Lubię poczytać dobrą fantastykę naukową. Zainteresowałem się tą tematyką w latach 70-tych XX wieku, kiedy to w polskich księgarniach „polowało” się na książki s-f. W zasadzie, to polowało się na każdą dobrą/ciekawą książkę. Fantastykę publikowano również w miesięczniku „Młody Technik”. W tamtym czasie wydawany był on przez Naszą Księgarnię. Nakłady pisma sięgały wtedy 250 tysięcy, ale i tak trzeba było mieć szczęście by je kupić w kiosku RUCHU. Alternatywą były antykwariaty, do których trafiały egzemplarze pisma. Kupowałem je tam właśnie, głównie dla zamieszczanych w nich opowiadań s-f polskich autorów (Stanisław Lem, Andrzej Trepka, Janusz A. Zajdel, Wiktor Żwikiewicz, Konrad Fiałkowski)… ale też dla rysunków Jerzego Flisaka. Tematyka tych opowiadań odpowiadała naukowo-technicznemu profilowi pisma. Była to dobra SF. Bazując na ówczesnej wiedzy technicznej/naukowej traktowała, między innymi, o sprawach mających odniesienie do teraźniejszości.

Na wspominki te wzięło mnie po lekturze wydanego w tym roku przez Wydawnictwo Celuloza, najnowszego komiksu Marka Turka „Archiwum ekspansji”. Zawartość komiksu stanowi osiem krótkich opowiadań, których motywem przewodnim jest ekspansja człowieka w kosmosie. Posługując się anturażem naukowo-technicznej futurologii, autor przedstawia zagadnienia moralne ekspansji człowieka we wszechświecie, tak w stosunku do obcych form życia (w tym tych inteligentnych), jak i wobec mieszkańców Ziemi. Ta inteligentna fantastyka naukowa od razu przypomniała mi czasy, gdy przeczytane w „Młodym Techniku” krótkie opowiadania pozostawiały mnie w stanie zadumy nad otaczającą mnie rzeczywistością.

Bomba The Jungle Boy

Fenomen i popularność opowieści o Tarzanie Edgara Rice Burroughsa były/są inspiracją oraz tłem dla wielu prób wykorzystania tematu ludzkiego dziecka samotnie dorastającego w dżungli afrykańskiej, indyjskiej, czy też południowoamerykańskiej .

Przykładem niech będzie seria 20 książek przygodowych dla chłopców publikowana w latach 1926-1938 XX wieku przez Cupples & Leon. Autor tych książek był zbiorowy (Stratemeyer Syndicate), podpisywany pseudonimem Roy Rockwood. Akcja opowiadań, których bohaterem jest biały chłopiec Bomba, toczy się pierwotnie w dżungli Ameryki Południowej a następnie w Afryce. O jego przygodach można powiedzieć „znacie? … no to posłuchajcie” 🙂 No chyba, że jest tutaj ktoś, kto jeszcze nie poznał Tarzana i/lub jego klonów.

Książki były tak popularne, że Monogram Pictures nakręciło 12 filmów kinowych, w których w postać Bomby wcielił się Johnny Sheffield, znany jako Boy – syn Tarzana z serii filmów z Johnem Weissmullerem. Był też serial filmowy, ale nie wiem o nim zbyt wiele, poza tym, że był emitowany w USA w roku 1962.

Naturalnym było to, że postać Bomby trafiła także na strony komiksów. Licencję do postaci wykupiło DC Comics. W roku 1967 ukazał się pierwszy numer serii poświęconej temu bohaterowi. Ukazało się jedynie siedem numerów tej serii. Ja zwróciłem na nią uwagę zobaczywszy w którymś z zeszytów DC reklamę okładki 2-go numeru. Podziałała ona na wyobraźnię 10-latka, który postanowił zdobyć ten zeszyt. Chwilę to zajęło, ale trafił on do kolekcji wraz kilkoma innymi z siedmiu zeszytów.

Autorami komiksowych opowiadań są scenarzyści Otto Binder, George Kashdan, Denis O’Neal i Henry Boltinoff oraz rysownicy Leo Sommers, Jack Sparling i Henry Boltinoff.

#BlackFriday

Z okazji #BlackFriday przez piątek 27 listopada 2020 i cały następujący po nim week-end oferujemy wszystkie dostępne publikacje Studio Domino z rabatem 45% oraz publikacje Piotra Drzewieckiego z rabatem 15%. Przed zamówieniem prosimy pytać o dostępność, gdyż niektóre tytuły są na wyczerpaniu. Koszt p&p Pocztą Polską (list polecony lub paczka) 18,-zł

Millsverse

Trochę na zasadzie sentymentalnej przechwałki. Brytyjski scenarzysta Pat Mills (Judge Dredd, ABC Warriors, Slaine, Nemesis, Charlie’s War, by wymienić tylko kilka), a którego Dinostię z rysunkami Clinta Langleya opublikowalismy w całosci w numerach magazynu Znakomiks, obecnie tworzy swój własny Millsverse, a w nim … no właśnie … sprawdźcie sami … https://www.spacewarpcomic.com/

Hokuto-no-ken ( 北斗の拳 ) Fist of the North Star

Na początku lat 90-tych XX wieku wpadł mi w ręce egzemplarz wydawanego przez Shūeishę tygodnika Shūkan Shōnen Janpu (週刊少年ジャンプ ) poza Japonią znanego jako Weekly Shōnen Jump. Był to mój pierwszy kontakt z oryginalnym komiksem japońskim.

Wśród wielu zawartych w tym grubym jak cegła tomie, różnych tematycznie i graficznie serii, moją uwagę przykuła szczególnie jedna. Były ku temu dwa powody. Pierwszy to tematyka – science-fiction i sztuki walki. Drugi, wynikający z pierwszego, to długie sekwencje, graficznie zrozumiałej bez słów (ważne przy braku znajomości języka japońskiego), brutalnej nawalanki okraszonej głównie onomatopejami.

Była to seria Hokuto-no-ken, w angielskim tłumaczeniu znana jako Fist of the North Star. Jej autorami są scenarzysta Buronson oraz rysownik Tetsuo Hara. Ukazywała się w tygodniku Weekly Shōnen Jump na przestrzeni lat 1983 – 1988.

Akcja mangi toczy się na Ziemi po atomowej apokalipsie. Pozostałe przy życiu grupy ludzi walczą o przetrwanie w poszukiwaniu żywności i czystej wody. Głównym bohaterem jest Kenshiro, spadkobierca szkoły walk Hokuto Shinken uczącej zabijania przeciwnika poprzez uderzanie określonych witalnych punktów ciała, co powoduje jego destrukcję od wewnątrz. Pragnący żyć w pokoju, Kenshiro zostaje zmuszony do tego by zostać obrońcą słabych i bezbronnych. Jego życie staje się jedną, nieustającą walką z licznymi gangami bandytów żerujących na słabszych od siebie.

Nie znam języka japońskiego, a z tej mangi zebrałem tylko kilka pierwszych tomików wydanych przez Shūeishę w cyklu wydawniczym Jump Comics. Dlatego nie będę rozpisywał się o fabule. Jeżeli udało mi się Was zainteresować, to mnóstwo informacji na temat tej bardzo popularnej serii znajdziecie w Internecie.

The Brute

Tysiące lat temu Ziemię zamieszkiwali poprzednicy człowieka. Jeden z nich jest bohaterem serii komiksów publikowanych w latach 70-tych XX wieku przez Atlas Comics*.
Podczas polowania na mastodonta został zaatakowany przez niedźwiedzia spadł on z urwiska do zamarzającej zaspy, gdzie pozostał w stanie hibernacji. Tysiące lat później, niedaleko miejsca jego „snu”, ludzie wybudowali elektrownię atomową. Budowla ta spowodowała podniesienie się temperatury w okolicy i stopienie bryły lodu, w której uwięziony był pra-myśliwy. Osobnik ten ukrywał się w górskiej jaskini, gdzie żywił się gryzoniami i małymi zwierzętami. Tam spotkało go trzech chłopców. Kierowany instynktem myśliwego potraktował ich jako zwierzynę łowną i zabił dwóch z nich. Trzeci chłopiec uciekł i opowiedział o zdarzeniu ludziom w pobliskim mieście. Ludzie schwytali Bestię, którą jako znalezisko archeologiczne oddano pod opiekę/obserwację pani Turner, doktor antropologii. To mogło się na tym skończyć, ale ojciec jednego z zabitych chłopców umożliwił Bestii ucieczkę po to, by go zestrzelić, „podczas próby ucieczki”. Niestety dla niego, zagrożony Bestia zabił go i uciekł.
Tak wygląda fabuła pierwszego odcinka. W dwóch pozostałych odcinkach tej krótkotrwałej serii, Bestia starał się przetrwać we współczesnym świecie stawiając czoła obowiązkowej plejadzie złych charakterów.

Autorami tego komiksu są scenarzysta Michael Fleisher oraz rysownik Mike Sekowsky (pierwsze dwa zeszyty) oraz scenarzysta Gary Friedrich i rysownik Alan Lee Weiss (trzeci zeszyt).

*) Chodzi o Atlas/Seaboard Periodicals z lat 70-tych,w odróżnieniu od Atlas Comic z lat 50-tych XX wieku – poprzednika Marvel Comics Group. Był to pionier w dziedzinie praw twórców. Atlas/Seaboard oferował jedne z najwyższych stawek w branży oraz zwrot oryginałów prac artystom a także gwarantował prawa autorskie do wykreowanych postaci. Te stosunkowo luksusowe warunki przyciągnęły tak znane nazwiska, jak: Neal Adams, Steve Ditko, Russ Heath, John Severin, Alex Toth i Wally Wood, a także wschodzące talenty, jak Howard Chaykin i Rich Buckler. To może wyjaśnić powód, dla którego zainteresowałem się komiksami tego wydawcy.
W sumie opublikowano 23 serie komiksów i pięć magazynów komiksowych. Żaden z tytułów nie był dłuższy niż cztery numery. Firma nie wytrwała na rynku długo. Upadła pod koniec 1975 r.

W cyklu „z półki zdjęte” przedstawiłem już „Bog Beast”. Po „The Brute”, przedstawię kolejne komiksy Atlas Comics znajdujące się w mojej kolekcji.

Ms Mystic

Podczas Sądu w Salem (lata 1692-1695), na jednym ze stosów spalono młodą dziewczynę posądzoną o uprawianie czarów. Coś musiało być na rzeczy, ponieważ jej dusza przetrwała na innym poziomie rzeczywistości by powrócić na Ziemię w wieku XX. W jej obecnym wcieleniu, jako Miss Mystic, stara się ona chronić środowisko naturalne Ziemi przed zagrożeniami kreowanymi przez ludzi. Jest czarownicą. Posiadane magiczne moce umożliwiają jej lewitację i lot, przyzywanie miecza świetlnego oraz żywiołów. Ma również więź z Matką Naturą, do której może zwracać się o pomoc. Pewnego razu, kiedy ranna Miss Mystic poprosiła Matkę Naturę o pomoc, ta odpowiedziała tworząc zespół super bohaterów Urth 4, tj. czworo herosów Fyre, Watr, Ayre i Urth mających źródła swej mocy w czterech elementach natury: ogniu, wodzie, powietrzu i ziemi. Ostatecznie, Urth 4 przenieśli się z kart komiksu o Miss Mystic do własnej serii. Ale o tym następnym razem.

Postać Miss Mystic stworzył Neal Adams (ale czy rzeczywiście? *). Po raz pierwszy pojawiła się ona w opowiadaniu uzupełniającym trzeci numer publikowanej przez Pacific Comics serii Jack’a Kirby „Captain Victory and the Galactic Rangers” (marzec 1982). Następnie, Pacific Comics dedykował jej samodzielną serię, której ukazały się dwa numery. Kontynuacji opowieści podjął się sam Neal Adams w założonym przez siebie wydawnictwie Continuity Comics. Na przestrzeni lat 1987 – 1994 ukazało się dziewięć numerów serii oraz dwie mini serie po trzy i cztery zeszyty, które były wplecione w dwa cross-over’y Continuity Comics, tj. Deathwatch 2000 oraz Rise of Magic. Oprócz Adamsa, komiks rysowali artyści, którzy na potrzebę tej serii przyjęli styl rysunku Adamsa. Byli to Stan Drake oraz Dan Barry.

*W 1993 roku artysta komiksowy Michael Netzer pozwał Neala Adamsa o prawa autorskie i sprzeniewierzenie wspólnie stworzonej własności intelektualnej, twierdząc, że na polecenie dyrektora artystycznego DC Comics Vince’a Colletty w 1977 roku to on a nie Adams wymyślił postać Miss Mystic i narysował pierwsze plansze komiksu, na które Adams położył jedynie tusz, a następnie współtworzył go z Adamsem. Czytaj list otwarty Netzera do Adamsa:
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10156232047023614&set=a.10151640544218614&type=3&theater

Orfani

Serią Orfani zainteresowałem się latem roku 2017 kupując w kiosku z gazetami na dworcu w Civitavecchia pierwszy tom ostatniej (nie wiedząc o tym) części opowieści. Podczas jego czytania zwróciłem uwagę na pewne niezrozumiałe dla mnie odniesienia. Wtedy, po dokładnym przyjrzeniu się stopce wydawniczej, zauważyłem, że ten numer jeden, w rzeczywistości jest numerem 43 większej całości. Zaintrygowany postanowiłem zebrać całość i dopiero wtedy powrócić do lektury. Była to bardzo dobra decyzja. Autorzy opowieści wielokrotnie zaskoczyli mnie zwrotem wydarzeń. Jest to główny powód, dla którego nie napiszę wiele o fabule. Zepsułbym tym przyjemność czytania, wszystkim tym, którzy chcieliby poznać tę opowieść.

Jest to seria S-F z jej wszystkimi, niezbędnymi elementami, czyli:
• kataklizm, w którym zniszczeniu ulega znaczna część Europy i zginęła 1/6 populacji Ziemi, o spowodowanie którego posądzeni zostają obcy z kosmosu,
• post apokaliptyczna wizja Ziemi,
• wojna na innej planecie,
• niezwykła fauna i flora tej planety,
• wysoki poziom techniki i technologii,
• połączenie duchowości z cyberprzestrzenią.

W oparciu o te elementy zostaje opowiedziana historia dochodzenia jednostki do niemal absolutnej władzy oraz o tym, jak władza korumpuje. Jest to historia kłamstwa na skalę globalną podpieranego tragediami orkiestrowanymi w myśl zasady „po trupach do celu”. Jest to historia indoktrynacji jednostki począwszy od jej najmłodszych lat. Jest to historia o podsycaniu uprzedzeń dla zysku politycznego. Jest to również historia o przyjaźni, miłości, nienawiści, zemście i nadziei.

Składają się na nią następujące części:
Orfani [Sieroty] – 12 zeszytów
Ringo -12 zeszytów
Nuovo Mondo [Nowy Świat] – 12 zeszytów
Juric – 3 zeszyty
Terra [Ziemia] – 3 zeszyty
Sam – 12 zeszytów
Terra: A proposito del futuro [Ziemia: A propo przyszłości] – 1 zeszyt

Każda część opisuje losy sierot. Tych, które stają się super żołnierzami gotowymi wykonać każdy rozkaz. Tych, które wykorzystywane są jako niewolnicza siła robocza. Tych, które walczą w ruchu oporu. Tych, które będąc dziećmi sierot, same stają się sierotami. Tej, która odbywa drogę od sieroctwa do niemal absolutnej władzy nad Planetą (najpierw Ziemią, a potem Nowym Światem – planetą będąca celem emigracji populacji Ziemi). To one, są głównymi bohaterami opowieści rozpisanej na przestrzeń kilkudziesięciu lat. Pomimo upływu czasu oraz zmian miejsca akcji, grupa postaci przedstawionych w pierwszej części jest elementem łączącym wszystko w całość. Jest jeszcze pointa, która zaskoczy czytelnika i skłoni go do ponownego przejrzenia całości w poszukiwaniu znaków jej nadejścia.

Serię opublikowało w latach 2013 – 2018 włoskie wydawnictwo Sergio Bonelli Editore.

Obejmuje ją 55 zeszytów po sto stron każdy. Zawartą na niemal pięciu i pół tysiącach stronach historię opowiedzieli:

Scenarzyści: Roberto Recchioni (pomysłodawca i główny scenarzysta), Michelle Monteleone, Giovanni Masi, Emiliano Mammucari, Mateo Mammucari, Paola Barbato, Luca Vanzella, Mauro Uzzeo, Carlo Ambrosini, Paolo Bacilieri, Werther Dell’Edera.

Rysownicy: Federico Vicentini, Pietrantonio Bruno, Luca Claretti, Antonello Becciu, Luca Casalanguida, Andrea Accardi, Emiliano Mammucari, Carmine di Giandomenico, Roberto de Angelis, Gigi Cavenago, Mateo Cremona, Davide Gianfelice, Giorgio Santucci, Alessandro Bignamini, Luca Maresca, Massimi Dall’Oglio, Luca Maresca, Luca Genovese, Alessio Avalone, Alex Massaci, Luigi Pittaluga, Giancarlo Orivales, Roberto Zaghi, Gianluca Maconi, Luca Maresca, Luca Casalanguida, Artura Lauria, Aka B, Fabrizio des Dorides, Antonio Fuso, Gulio Rincione, Francesco Mortarino, Daniele Nicuolo, Jacopo Starace, Sergio Mancinelli, Luca Claretti, Fernando Proietti, Mirko Treccani, Simone di Meo, Francesca Vartuli, Pierluigi Minotti, Manuel Bracchi, Andrea Pompeo, Luigi Formisano, Giorgio Spaletta.

Pomimo tak wielu współpracujących twórców, całość jest nad wyraz spójna scenariuszowo i graficznie.

Warto też wspomnieć, że była to pierwsza seria komiksowa wydawnictwa Sergio Bonelli Editore zaprezentowana w całości w kolorze.