The Adventures of Augusta Wind – Tom I: Dziewczyna z parasolką

Pierwotnie opublikowano 08 maja 2013

Podczas tegorocznego London Super Comic Convention (patrz zakładka newsy) zatrzymałem się na dłużej przy stoliku greckiego rysownika Vassilisa Gogtzilasa. Zainteresowała mnie psychodeliczna kreska rysunków w jego portfolio, którego egzemplarz „wciągnałem” na-tamten-tychmiast. Na stoliku wyłożone były również okazowe egzemplarze komiksu “The Adventures of Augusta Wind”. Po obejrzeniu kilku stron, stwierdziłem, że nie ma sensu zaglądać dalej, ponieważ natychmiast umieściłem ten komiks na mojej „chcę-to-mieć liście”.

Po pewnych staraniach, miesiąc później, miałem w rękach wszystkie pięć odcinków pierwszej mini-serii opublikowanej przez IDW Publishing na przełomie lat 2012-2013.

Twórcami komiksu są J.M. DeMatteis (sc.) i Vassilis Gogtzilas (rys.).

Historia, którą opowiada komiks jest w dużej mierze Carrollianska. Podobnie jak w powieści Lewisa Carroll’a, nic i nikt nie jest taki, na jakiego wygląda. Za każdym zakrętem kryje się nowa zagadka lub nowe zaskoczenie, a pojawiające się rozwiązanie niczego nie rozwiązuje do końca. Także tytułowa bohaterka Augusta oraz towarzyszący jej Snabbit (Wążając) nasuwają kolejne skojarzenia z Alicją w krainie czarów.

Surrealistyczny scenariusz i psychodeliczne rysunki wspaniale się uzupełniają.

Pierwsze pięć zeszytów wprowadza Augustę (i czytelnika) we wszechświat, o którym ona nie miała pojęcia, a tak naprawdę, o którym zapomniała w momencie pojawienia się na Ziemi. Ten wszechświat nazywany Storyverse (Wszechopowieść) składa się z wielu sąsiadujących ze sobą światów-opowieści. Zamieszkują je przeróżne, fantastyczne istoty. Temu wszechświatowi zagraża istota nazywana The Terrible Something (Coś Strasznego) a Augusta jest kluczem do uratowania go przed zagładą.
Mimo tego, że mini-seria stanowi zamkniętą całość, to misja Augusty dopiero się zaczyna.