The Hands of Shang-Chi, The Master of Kung Fu

Pierwotnie opublikowano 07 lipca 2013

W połowie lat 70-tych XX wieku świat zachodni przeżywał fascynację kulturą Dalekiego Wschodu, w tym sztukami walki wywodzącymi się z Chin, Japonii, Filipin czy Tajlandii. Fascynacja ta dotarła również do Polski. Zaczęliśmy poznawać coś więcej niż popularne judo. Pierwszym filmem karate, jaki trafił do polskich kin był japoński „Cobra” z 1976 roku. Opowiadał on o japońskim inspektorze policji, ekspercie karate, walczącym z japońską mafią. O Bruce Lee usłyszałem rok wcześniej, kiedy to wpadło mi w ręce kilka numerów brytyjskiego magazynu „Kung-Fu Monthly”, od roku 1974 wydawanego przez Dennis Publishing w Londynie. Film „Wejście smoka” (1973) sprowadzono do polskich kin dopiero w roku 1982. Fabułę tego filmu zna już chyba każdy.

Tak połknąłem bakcyla sztuk walki. Rozwijające się zainteresowanie spowodowało, iż w roku 1979 bez większego namysłu skorzystałem z okazji i kupiłem kilkanaście numerów komiksu „The Hands of Shang-Chi, The Master of Kung Fu” wydawanego przez Marvel Comics Group. Do zakupu przekonały mnie tematyka, główna postać komiksu wzorowana na Bruce Lee oraz rysunki Paul’a Gulacy. Natomiast scenariusze Dough Moench’a spowodowały, że na przestrzeni kilkunastu kolejnych lat skompletowałem całą serię wraz z Annual’em i zeszytami Gigant-Size.

Shang-Chi pojawił się w roku 1973, na fali wspomnianego wyżej zainteresowania kulturą Dalekiego Wschodu, w 15 i 16 numerze „Special Marvel Edition”. Autorem scenariusza był Steve Englehard a rysunki wykonał Jim Starlin. Od numeru 17 seria zmieniła tytuł na „The Hands of Shang-Chi, The Master of Kung Fu” i stała się sukcesem komercyjnym Marvel’a. Wspomniani przeze mnie Moench i Gulacy przejęli serię od numeru 22. Moench napisał scenariusze aż do zeszytu numer 122 włącznie. Wkrótce potem, numerem 125 zakończono serię (rok 1983). Rysownikami serii, oprócz Starlina i Gulacy’ego, byli Jim Craig, Keith Pollard, Mike Zek, William Johnson oraz Gene Day.

Tytułowym bohaterem komiksu jest Chińczyk Shang-Chi, wychowany i wyszkolony przez swojego ojca, doktora Fu Manchu, jako jedno z narzędzi realizacji jego zamierzeń zdobycia władzy nad światem. Jednak po wykonaniu pierwszego zleconego zadania, młody Shang-Chi zorientował się w charakterze prawdziwych zamiarów ojca. Wtedy to zaprzysiągł, iż uczyni wszystko, aby nie dopuścić do realizacji jego ambicji. Shanga zwerbował wtedy wywiad brytyjski i został on członkiem MI-6. Głównym wątkiem serii jest walka z Fu Manchu i jego sektą zabójców Si-Fan. Jednak Marvel nie byłby Marvel’em gdyby nie doprowadził do skrzyżowania pięści pomiędzy Shang-Chi a kilkoma ze swoich flagowych superbohaterów, takimi jak: Spider-Man, Man-Thing, Jack of Hearts, Doctor Doom, Black Widow czy Nick Fury, a nawet ROM. Po ostatecznej walce z ojcem, Shang-Chi rozstał się z MI-6 by osiąść w chińskiej prowincji Kwang Tung i tam prowadzić życie rybaka.

Marvel nie pozwolił Shangowi pozostać bezczynnym. W roku 1991 pojawił się jeden numer „The Return of Shang-Chi, Master of Kung Fu” (sc. Dough Moenh, rys. David i Dan Day), a dwa lata później sześcio-odcinkowa miniseria „Master of Kung Fu” (Moench & Gulacy).

Przygody Shang-Chi, inne od tych z serii zeszytowej, stanowiły również istotny element zawartości czarno-białego miesięcznika “The Deadly Hands of Kung Fu” (33 zeszyty w latach 1974-1977).