Krucjata dziecięca

Krucjata dziecięca – łączna nazwa nadana dwóm wyprawom krzyżowym, które prawdopodobnie miały miejsce w roku 1212. Ich uczestnikami były głównie dzieci francuskie i niemieckie, które, zgodnie z planem organizatorów, przez samą niewinność i czystość serca miały oswobodzić Ziemię Świętą z rąk muzułmanów. Wyprawy te zakończyły się klęską. Żadna z nich nie dotarła do Ziemi Świętej, a ich uczestnicy w większości zginęli lub stali się niewolnikami.

Według współczesnych badań historycznych (między innymi holenderskiego historyka Petera Raedtsa) uczestnikami tych wydarzeń nie były wyłącznie dzieci. Były to liczne grupy biedaków, które wałęsały się na terenach Francji i Niemiec. Tylko nieliczne z nich próbowały dostać się do Ziemi Świętej. Pozostałe w ogóle nie miały takiego zamiaru.

Rolf Gohs, szwedzki rysownik komiksów urodzony w Estonii, znany głównie jako autor grafik na okładki do szwedzkiej serii „Fantomen” oraz twórca autorskiej serii „Mystiska 2:an”, zinterpretował legendę o krucjacie dzieci francuskich. Jego komiks „Dom Oskyldiga” (Niewinne) został opublikowany w numerach 21-23/2002 serii „Fantomen”.

Krucjata dzieci francuskich (według Wikipedia) https://pl.wikipedia.org/wiki/Krucjata_dzieci%C4%99ca

W maju 1212 roku król Francji Filip II August odprawiał sądy w Saint-Denis. Wtedy to zjawił się przed nim dwunastoletni pastuszek Stefan (Etienne) z Cloyes. Poinformował on króla, że objawił mu się Jezus Chrystus, który wręczył mu list upoważniający go do zorganizowania krucjaty do Ziemi Świętej. Król nie potraktował chłopca poważnie i kazał mu wracać do domu. Nie zrażony tym Stefan zaczął wygłaszać kazania przed opactwem Saint-Denis. Głosił w nich, że na czele gromady niewinnych dzieci wyruszy do Jerozolimy i wyzwoli ją z rąk muzułmanów. Stefan okazał się być dobrym mówcą, a tłumy dzieci zaczęły ściągać na jego wezwanie. Ośmielony tym sukcesem, rozpoczął wędrówkę po Francji, apelując do dzieci o udział w wyprawie. Wyznaczył termin wyruszenia i miejscowość Vendôme, jako miejsce zbiórki. Zapowiadał, że morza będą rozstępowały się przed nimi, tak że suchą nogą dojdą do Palestyny.

Pod koniec czerwca 1212 roku, w wyznaczonym przez niego terminie, gromady dzieci zebrały się w Vendôme, skąd miała wyruszyć krucjata. Było ich około trzydziestu tysięcy (niektóre współczesne źródła mówią, że pół miliona). Ich średnia wieku – 12 lat. Dzieci przybyły z różnych regionów Francji. Większość z nich stanowili chłopcy z rodzin chłopskich, trafiali się też z rodów rycerskich. Niektórzy uciekli z domu, inni wyruszali z błogosławieństwem rodziców. Oprócz chłopców stawiła się też grupa dziewczynek i pewna liczba młodych księży oraz dorosłych pielgrzymów. Stefan przyjął za godło krucjaty Oriflamme – bojowe godło królów francuskich.

Po udzieleniu błogosławieństwa przez garstkę przychylnych krucjacie księży, gromady dzieci wyruszyły na południe. Uczestnicy krucjaty traktowali Stefana jak świętego proroka, a pukle jego włosów i strzępy jego ubrania jak relikwie. Podczas marszu krzyżowcy żywili się tym, co dostarczała im miejscowa ludność. Jeśli jedzenia brakowało – głodowali. Wiele dzieci zmarło po drodze wskutek głodu oraz dużych o tej porze roku upałów. Kiedy doszli do Marsylii, zostali tam przyjęci serdecznie. Marsylczycy nakarmili ich i dali im noclegi.

Następnego dnia morze jednak nie chciało się rozstąpić, jak obiecywał Stefan na początku krucjaty. W tej sytuacji część dzieci oskarżyła go o oszustwo, opuściła krucjatę i wróciła do domów. Reszta zdecydowała się czekać, aż morze się rozstąpi. Po kilku dniach dwóch marsylskich kupców Hugon Ferrus (Żelazny) i Wilhelm Porcus (Świnia) zaoferowali, że przewiozą dzieci za darmo do Palestyny. Stefan przyjął tę propozycję. Dzieci wsiadły na siedem wynajętych przez kupców okrętów i wyruszyły w morze.

W 1230 roku przybył ze Wschodu do Francji duchowny, który twierdził, że był uczestnikiem dziecięcej krucjaty. Był jednym z księży, którzy towarzyszyli dzieciom i razem z nimi wsiedli na statki. Według jego relacji kilka dni po wypłynięciu dwa z siedmiu okrętów zatonęły podczas burzy w okolicach wyspy San Pietro, zaś pasażerowie pozostałych pięciu zostali sprzedani Saracenom jako niewolnicy, zgodnie z umową, jaką zawarli wcześniej dwaj marsylscy kupcy z odbiorcami egipskimi. Część dzieci trafiła do Egiptu, reszta została sprzedana na rynku niewolników w Bagdadzie. Ten, który powrócił, zawdzięczał swoje ocalenie umiejętności pisania i znajomości łaciny. Dzięki temu dostał pracę w kancelarii al-Kamila zarządcy Egiptu, syna al-Adila, a z czasem został wyzwolony.