The Beatles Yellow Submarine

W roku 1968 miał premierę pełnometrażowy film animowany, który w owym czasie uznano za przełomowy w dziedzinie animacji. Była to „Żółta łódź podwodna”.

Fabuła filmu oparta jest o teksty piosenek zespołu The Beatles. Jego reżyserem był George Dunning. Projekty postaci i scenografię stworzył Heinz Edelman, który wyraźnie czerpał z psychodelicznych grafik Petera Maxa.

W krainie zwanej Pepperland, położonej głęboko pod poziomem morza, panuje wszechobecna szczęśliwość i miłość. Wszystko to dzięki muzyce, której źródło znajduje się na scenie, na której gra Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band (Sierżanta Pieprza Zespół Klubu Samotnych Serc). Ta sielanka zostaje zniszczona przez armię nienawidzących muzyki Blue Meanies (Niebieskich Złośliwców). Mer krainy wysyła Starego Freda w Żółtej Łodzi Podwodnej, aby ten sprowadził pomoc. Fred trafia do Liverpool, gdzie spotyka członków zespołu The Beatles, którzy odpowiadają na wezwanie o pomoc. Tak rozpoczyna się wypełniona muzyką i piosenkami zespołu psychodeliczna podróż do Pepperlandu, która kończy się …oczywiście… wyzwoleniem mieszkańców krainy.

Nie wiem czy film ten wyświetlano w polskich kinach. Dziecięciem jeszcze będąc, po raz pierwszy, obejrzałem go na czarno białym odbiorniku, gdy w latach 70-tych XX wieku wyemitowała go Telewizja Polska. Teraz mam go pod ręką w formacie DVD i od czasu do czasu, wraz z Żółtą Łodzią Podwodną, zanurzam się w otchłanie morza czasu, morza potworów i morza dziur.

Ponieważ tutaj piszę o komiksach, to wspomnę o tym, że w roku premiery filmu amerykański wydawca komiksów Gold Key opublikował jego komiksową adaptację. Scenariusz komiksu oparty o pierwszą wersję scenariusza filmu (stąd pewne różnice) napisał Paul S.Newman. Rysunki, oczywiście w stylu Petera Maxa i w oparciu o projekty Heinza Edelmana, wykonał Jose Delbo.

Nie mam tego zeszytu, dlatego okazją do napisania tego tekstu był album wydany w roku 2018 przez Titan Comics. Ten komiks także powiela scenariusz filmu. Napisał go oraz rysunki wykonał Bill Morrison.

Ponieważ jestem fanem zespołu The Beatles, zdarza mi się zdjąć ten komiks z półki, włączyć płytę „Yellow Submarine” i zanurzyć w psychodeliczny, muzyczno-graficzny świat.