Archiwum ekspansji

Lubię poczytać dobrą fantastykę naukową. Zainteresowałem się tą tematyką w latach 70-tych XX wieku, kiedy to w polskich księgarniach „polowało” się na książki s-f. W zasadzie, to polowało się na każdą dobrą/ciekawą książkę. Fantastykę publikowano również w miesięczniku „Młody Technik”. W tamtym czasie wydawany był on przez Naszą Księgarnię. Nakłady pisma sięgały wtedy 250 tysięcy, ale i tak trzeba było mieć szczęście by je kupić w kiosku RUCHU. Alternatywą były antykwariaty, do których trafiały egzemplarze pisma. Kupowałem je tam właśnie, głównie dla zamieszczanych w nich opowiadań s-f polskich autorów (Stanisław Lem, Andrzej Trepka, Janusz A. Zajdel, Wiktor Żwikiewicz, Konrad Fiałkowski)… ale też dla rysunków Jerzego Flisaka. Tematyka tych opowiadań odpowiadała naukowo-technicznemu profilowi pisma. Była to dobra SF. Bazując na ówczesnej wiedzy technicznej/naukowej traktowała, między innymi, o sprawach mających odniesienie do teraźniejszości.

Na wspominki te wzięło mnie po lekturze wydanego w tym roku przez Wydawnictwo Celuloza, najnowszego komiksu Marka Turka „Archiwum ekspansji”. Zawartość komiksu stanowi osiem krótkich opowiadań, których motywem przewodnim jest ekspansja człowieka w kosmosie. Posługując się anturażem naukowo-technicznej futurologii, autor przedstawia zagadnienia moralne ekspansji człowieka we wszechświecie, tak w stosunku do obcych form życia (w tym tych inteligentnych), jak i wobec mieszkańców Ziemi. Ta inteligentna fantastyka naukowa od razu przypomniała mi czasy, gdy przeczytane w „Młodym Techniku” krótkie opowiadania pozostawiały mnie w stanie zadumy nad otaczającą mnie rzeczywistością.