Metamorpho The Element Man

W roku 1968, w zalążku mojej kolekcji pojawiły się pierwsze amerykańskie komiksy firmy DCBatman, Detective Comics, Spectre, Hawkman, Superman. Ich pojedyncze numery stanowiły wtedy ozdobę kolekcji.
Znajdowały się w nich reklamy zeszytów innych serii publikowanych równolegle. W ten sposób dowiedziałem się o wielu bohaterach z uniwersum DC. Wśród nich znajdował się Metamorpho. Reklama okładki 15-tego zeszytu jego serii zafascynowała mnie.

Dla dziesięciolatka, w Polsce lat 60-tych XX wieku, było to coś niesamowitego. Fantastyczność postaci przedstawionej na tej okładce przebiła wszystkich dotychczas poznanych bohaterów. Koniecznie musiałem zdobyć ten komiks. Musiałem poznać tego bohatera oraz jego, na pewno wspaniałe, przygody. Jakiś czas później, u jednego z moich kolegów miałem okazję przejrzeć niemiecki (a może holenderski), czarno-biały przedruk jednego z zeszytów. Egzemplarz ten „wyciekł” z którejś z polskich drukarni pracujących na zlecenie zachodnich wydawców. Obejrzane strony utrwaliły mnie w marzeniu posiadania tamtego, reklamowanego zeszytu.

W miarę upływu czasu pozostało tylko wspomnienie marzenia. Aż nagle, po około ćwierćwieczu, uczestnicząc w jednej z giełd komiksowych w Londynie … „se idę i se patrzę” … jeden z wystawców miał ten zeszyt na stole. Nawet nie próbowałem negocjować ceny. Nieco później udało mi się zdobyć jeszcze kilka innych zeszytów serii. Ostatecznie, z sentymentu do dziecięcego marzenia, nabyłem przedruk całej serii zebranej w czarno-białej publikacji „DC Showcase”.

Twórcą postaci Metamorpho the Element Man był Bob Haney. Pierwotnie miała to być parodia fantastycznych bohaterów licznie pojawiających się w komiksach tamtego czasu. Poza scenariuszem, wskazują na to rysunki postaci wykreowanych przez Ramonę Fradon przedstawiające bohaterów komiksu w nieco karykaturalny sposób. Oprócz Ramony Fradon, odcinki serii rysowali również Mike Sekowsky, Murphy Anderson, Sal Trapani, Jack Sparling, Joe Orlando, Alex Sinclair.

Metamorpho pojawił się po raz pierwszy w styczniu roku 1965 w 57 numerze „The Brave And The Bold”. Od razu spodobał się czytelnikom. To doprowadziło do publikacji jego przygód w jego własnej serii. W latach 1965 do 1968 ukazało się 17 zeszytów.

Głównym bohaterem komiksu jest podróżnik i poszukiwacz przygód Rex Mason. Pracując na zlecenie Simona Stagga właściciela firmy Stagg Enterprises zakochał się ze wzajemnością w córce Stagga, Sapphire. Nie spodobało się to ojcu dziewczyny, który postanowił pozbyć się Mansona. Wysłał go w kolejną podróż do Egiptu, gdzie miał on odnaleźć Oko Ra. Wraz z nim wysłał swojego ochroniarza Java , który był rozmrożonym neandertalczykiem, któremu Stagg sztucznie podwyższył iloraz inteligencji, i który podkochiwał się w jego córce. Zlecił mu zabójstwo Masona. Po znalezieniu Oka Ra, Java ogłuszył Masona i zamknął w piramidzie wraz z pozostałymi tam artefaktami. Wśród nich był meteoryt, z kawałka którego wykonano Oko Ra, a którego działanie na organizm podróżnika spowodowało jego transformację. Stał się dziwadłem ze zdolnością do zmiany swojego ciała lub jego części w jeden konkretny pierwiastek lub związek chemiczny. Siłą woli może zmieniać swoje ciało lub jego części ze stanu stałego w stan lotny albo płynny. Może formować je w rozmaite kształty i przedmioty (sprężyny, skrzydła samolotu, a nawet tak skomplikowane jak armata czy różnego rodzaju pojazdy). Praktycznie niezniszczalny, posiada jedną słabość. Podobnie, jak Supermana obezwładnia kryptonit, tak Metamorpho staje się bezsilny w pobliżu Oka Ra. Główne wątki serii to utrzymująca się miłość pomiędzy Rexem i córką Stagga, zazdrość i knowania Javy, próby wykorzystywania Metamorpho przez Stagga, który ma możliwość kontrolowania go z pomocą Oka Ra, oraz ogólnie walka ze złem, kryminalistami, szalonymi naukowcami, przybyszami z kosmosu.

Po zamknięciu serii, popularny w tak zwanym „srebrnym wieku” komiksu amerykańskiego bohater zniknął na wiele lat. Ponownie pojawił się w uniwersum DC po latach. Ale to już inna historia.

Cyberiada: siedem wypraw Trurla i Klapaucjusza

Uczęszczając do podstawówki a potem do liceum, zaczytywałem się powieściami S-F. Książki Stanisława Lema stanowiły żelazną pozycję w mojej biblioteczce. Pamiętam również słuchowiska radiowe, emitowane w „Trójce”, oparte o opowiadania składające się na „Cyberiadę” („Bajki robotów”).

Opowiadania w cyklu „Cyberiada” osadzone są w nieokreślonych, bajkowych czasach. Większość bohaterów to antropomorficzne roboty lub inteligentne maszyny. Są wśród nich królowie, rycerze, księżniczki, smoki. Głównymi bohaterami opowiadań są dwaj genialni, nieustannie rywalizujący ze sobą wielcy konstruktorzy Trurl i Klapaucjusz. „Dla sławy i potwierdzenia swoich możliwości Trurl z Klapaucjuszem gotowi są przyjąć każde wyzwanie, przestrzegają jednak przy tym niepisanych zasad etyki konstruktorskiej i pilnują, aby ich wynalazki nie służyły dla niegodziwych celów (…) chociaż zbudowani jak każda normalna inteligentna istota: z kawałków poskręcanej blachy, lamp katodowych, cewek i układów scalonych, objawiają afekty i uczucia, typowe raczej dla Bladawców (inaczej nazywanych ludźmi). Są to dość popędliwe, wybuchowe i impulsywne Maszyny Myślące, które wciąż kłócą się między sobą, krytykują wzajemnie, prześcigają w złośliwościach i za wszelką cenę usiłują udowodnić swoją przewagę w kunsztach inżynieryjnych. Próżni, zazdrośni, zgryźliwi, czasem zwyczajnie małostkowi. W godzinie próby stają jednak bez wahania za sobą, odsuwając na bok ambicje, gotowi narazić się dla przyjaciela na utratę zasilania i zezłomowanie.” Czytaj więcej tutaj.

W świecie Cyberiady opowiadania skupiają się na problemach indywidualnych i społecznych, ale też na bezcelowych próbach osiągnięcia szczęścia dla ludzkości środkami technologicznymi. Autor opisuje to wszystko językiem z dziedziny mechaniki.

Dla mnie niezapomniane będą również rysunki Daniela Mroza, którymi ilustrowane były czytane przeze mnie wydania „Cyberiady” i „Bajek robotów”.

Po wielu latach, to właśnie rysunki zwróciły moją uwagę na niedawno zakończony projekt „’Cyberiada’ Stanisława Lema – pierwszy raz w komiksie”, na który zbiórka pieniędzy za pośrednictwem portalu wspieram.to zakończyła się sukcesem. Komiks ze scenariuszem Pawła Chmielewskiego i rysunkami Tomasza Łukaszczyka opublikowało Stowarzyszenie Twórcze „Zenit”.

Nie wnikając w to, jak wiernie (zrozumiale dla tych, którzy opowiadania nie czytali) opublikowany komiks adaptuje opowiadanie Lema „Wyprawa pierwsza, czyli pułapka Gargacjana”, wsparłem ten projekt ze względu na jego formę graficzną. Po rysunkach Daniela Mroza, jest to drugie, ciekawe, działające na wyobraźnię podejście do tego tematu.

Mickey Mouse „Cafe Zombo” par Regis Loisel

Mając na uwadze liczbę posiadanych woluminów, już od pewnego czasu staram się nie kupować komiksów w językach, których nie znam.
Zdarza mi się to jednak. Rzadko, ale jednak.

Nie znam języka francuskiego, ale nie przeszkodziło mi to w dokonaniu zakupu tego wydawnictwa. Usprawiedliwiając sam siebie znalazłem cztery powody:
• nazwisko twórcy – Regis Loisel
• bohaterowie opowieści – Mickey Mouse i plejada jego wczesnych towarzyszy przygód Minnie Mouse, Donald Duck, Pluto, Clarabelle Cow, Goofy, Horace Horsecollar oraz antagonistów Peg-Leg Pete czy Sylvester Shyster.
• rysunki, scenografie – nawiązujące do tych oryginalnych Floyda Gottfredsona z lat 30-tych poprzedniego wieku
• sposób prowadzenia opowieści umożliwiający zrozumienie niemal wszystkiego, poza zasadniczą częścią dialogów – powrót do czasów dzieciństwa, gdy zbieraliśmy i „czytaliśmy” komiksy nie znając żadnego obcego języka.

Za tę sentymentalną przygodę odpowiedzialna jest firma Éditions Glénat, która opublikowała ten album w roku 2016.

Ps. Dla zainteresowanych komiksami z bohaterami Disneya.
Napisałem o nich tutaj _ Mickey Mouse, Donald Duck and Co.

Tex

Wśród wielu postaci wykreowanych przez Giovanniego Luigi Bonelli (1908-2001; nazywanego Patriarchą Komiksu Włoskiego), Tex Willer jest dla włoskich czytelników jednym z najbardziej znanych i lubianych bohaterów komiksu. Postać Texa powstała przy współpracy z rysownikiem Aurelio Galleppini. Pierwszy odcinek w formie pasków został opublikowany we wrześniu 1948 roku. O tamtej daty opublikowano kilkaset numerów tego miesięcznika. W październiku 2010, przy okazji opublikowania 600-setnego numeru serii głównej, zliczona został liczba wydrukowanych do tego czasu stron opowieści. Wyniosła ona 80.000.

Poza Włochami, seria wydawana jest w Argentynie, Brazylii, Finlandii, Grecji, Indiach, Izraelu, Norwegii, Turcji, Jugosławii (następnie, po rozpadzie państwa, od lat 90-tych w Chorwacji, Serbii i Słowenii).

Przy kreowaniu postaci Texa Willera, jego twórcy wzorowali się na klasycznych bohaterach oraz tematach amerykańskich westernów. Na początku Tex był człowiekiem niesłusznie wyjętym spod prawa. Wkrótce jednak został policjantem konnym (ranger). Jest bystry, twardy, wytrzymały, świetnie obchodzi się z bronią. Jest lojalny, jednak nie uznaje ustalonych zasad. Nie ma litości dla kryminalistów każdej rasy czy statusu społecznego. Nie uznaje ich praw, jeżeli ci nie respektują prawa. Z drugiej strony, posiada silne poczucie honoru – zabija wyłącznie w obronie własnej. W jego przygodach towarzyszą mu liczni przyjaciele. Jest też kilku „powracających” antagonistów. W scenariusz komiksu bywają wplatane wątki magiczne czy okultystyczne. Rodowici Amerykanie przedstawiani są w sposób złożony, wskazujący ich pozytywne i negatywne strony. To samo dotyczy nowo przybyłych: imigrantów, farmerów, traperów, poszukiwaczy złota, businessmanów, polityków, szeryfów, przedstawicieli władz, armii czy Biura do Spraw Indian.

Tex publikowany jest we Włoszech przez Sergio Bonelli Editore jako miesięcznik. Na przestrzeni lat współtworzyło go wielu scenarzystów i rysowników. Przez cały czas Gianni Luigi Bonelli nadzorował serię. Pałeczkę po ojcu przejął syn Sergio Bonelli (1932–2011), który również pisał scenariusze.

Trudno jest podjąć się próby streszczenia tego “komiksu rzeki”. Opowiadane wydarzenia płynnie przechodzą z numeru do numeru. Oczywiście można wydzielić epizody zawierające się w kilku następujących po sobie zeszytach, ale nie to jest moim zamiarem w tym momencie.

Do napisania tego tekstu skłonił mnie jeden z moich ostatnich nabytków. Jest to wolumin zawierający zamkniętą historię narysowaną przez Joe Kuberta do scenariusza Claudio Nizzi.

Oprócz regularnego miesięcznika, Tex pojawia się w wydaniach specjalnych nazywanych „Tex Albo Speciale” (a wśród włoskich miłośników „Texone” = „Duży Tex” ze względu na większy wymiar i liczbę stron). Każdorazowo, na około 240 stronach, opowiadane są zamknięte historie pozostające poza głównym nurtem opowieści prowadzonej w regularnej serii. Do ich tworzenia zapraszani bywają znani rysownicy spoza tych na stałe współpracujących z wydawcą serii. Wśród nich pojawiają się wielkie nazwiska zagraniczne. Takim nazwiskiem jest, niewątpliwie, Joe Kubert.

Pod koniec lat 90-tych Sergio Bonnelli zatrudnił Ervina Rustemagića jako międzynarodowego agenta wydawnictwa. W odniesieniu do rynku amerykańskiego postawił mu dwa zadania. Pierwsze, to znalezienie w USA wydawcy dla komiksów Sergio Bonelli Editore. Przez wiele lat bez skutku. Ostatecznie jednak Dark Horse Comics zainteresowało się seriami „Dylan Dog”, „Nathan Ever” i „Martin Mystere”. Drugie, to przekonanie legendarnego Joe Kuberta (1926 – 2012) do narysowania komiksu do serii „Tex”. Było to marzeniem Bonellego. Przez wiele lat próbował on namówić Kuberta, ale ten stale odmawiał. Dopiero starania i wstawiennictwo Rustemagića, który był bliskim znajomym Kuberta doprowadziły do zawarcia umowy. Scenarzystą komiksu zatytułowanego „Il cavaliere solitario” („Samotny jeździec”) został Claudio Nizzi.

Ponieważ komiks miał być wydany również na rynku amerykańskim, jego scenarzysta musiał zapoznać się z ówczesnym komiksem amerykańskim. Przeanalizował także wiele komiksów stworzonych lub współtworzonych przez Kuberta. Wpłynęło to na scenariusz i na przedstawienie głównego bohatera, którego postawa odbiega tu nieco od tej prezentowanej we włoskiej serii. Ponieważ pierwotnie planowano, iż w USA komiks ukarze się w czterech zeszytach, scenarzysta uwzględnił to w swojej pracy. Tak powstały cztery rozdziały, cztery stanowiące całość ale oddzielne historie, z których każda ma swoje zakończenie.

Czterech bandziorów zamordowało rodzinę Colterów, do której w odwiedziny właśnie udawał się Tex. Po pochowaniu zabitych, Tex śledził morderców. Ci zorientowali się i zastawili na niego pułapkę. Pobitego do nieprzytomności Texa i jego konia zrzucili z urwiska. To miało upozorować wypadek. Uznając go za martwego, bandyci odjechali każdy w swoją stronę. Tex miał szczęście i przeżył. W ten sposób rozpoczęła się jego vendetta. Każdy kolejny rozdział opowiada o dokonaniu zemsty na kolejnym z czterech złoczyńców.

Komiks został wydany w USA przez Dark Horse Comics pod tytułem “The Four Killers” (“Czterech zabójców”). Reedycja SAF Comics.

Ps.
W roku 2002 Sergio Bonelli Editore opublikowało książkę poświęconą założycielowi wydawnictwa Casa Audace Editrice (1940, później znanego jako Sergio Bonelli Editore) Giovanniemu Luigi Bonelli. Publikacja „G.L.Bonelli: Sotto il Segno dell’Avventura” („G.L.Bonelli: pod znakiem przygody”) ma format komiksów wydawanych przez Sergio Bonelli Editore. Przedstawiono w niej osobę Patriarchy Komiksu Włoskiego, historię powstania wydawnictwa oraz postaci wykreowane przez Bonellego. Tex stanowi jeden z głównych wątków tej książki.
W tym samym roku SBE opublikowało „Tex: Almanacco”, z której to publikacji można dowiedzieć się jeszcze więcej na temat źródeł inspiracji przy tworzeniu opowieści do serii.

Melting Pot

Uszkodzony myśliwiec ląduje awaryjnie na nieznanej planecie. Jego pilot – kobieta, zostaje zaatakowana przez dzikie bestie. Pomimo mężnej walki o życie i odparciu bestii zostaje po chwili, w piętnaście minut po wylądowaniu, zabita przez żołnierzy Lorda Tylera, którzy na chwilę odłączyli się od głównej, wielomilionowej armii zmierzającej w kierunku twierdzy Shantarr. Lord Tyler spodziewa się przekazania mu dorocznej daniny. Naprzeciw udają się emisariusze Shantarr, którzy próbują przekonać Tylera by ten, tym razem, odstąpił od pobrania daniny aby w ten sposób dać odpocząć głodującym mieszkańcom. W odpowiedzi, Tyler zabija emisariuszy i wysyła swoją armię w ataku na Shantarr. Po upadku twierdzy i rzezi jej obrońców, Tylera odwiedza tajemnicza Sadé. Oddając się mu zaraża go śmiertelną chorobą. Czyni to również z wieloma jego żołnierzami. Oszalały Tyler opuszcza swoją armię i udaje się na pustynię, gdzie po pokonaniu potwornej bestii odzyskuje wiarę w swoją nieśmiertelność. Ukrywając pod ubraniem toczone chorobą, gnijące ciało powraca do swojej armii i rozpoczyna atak na Ziemię Świętą. Podczas bitwy, w której po obu stronach uczestniczą i giną miliony, spełnia się przepowiednia o powrocie Wszechmogącego. Przybywa on w swoim statku kosmicznym i … .

Wydarzenia na planecie komentuje Odin, który wraz ze swoim obrońcą Zeek obserwuje je z oddali. On i Zeek są jednymi z nielicznych ocalałych z Wielkiego Zrzutu – populacji przymusowo zasiedlonej na planecie 300 lat wcześniej. Zostało przepowiedziane, że będący tego sprawcą Wszechmogący powróci.

Tytuł komiksu “The Melting Pot” (“Tygiel” lub “Tygiel narodów”) jest metaforą dla społeczeństwa zróżnicowanego, które w procesie mieszania się i scalania w jedną zharmonizowaną całość staje się społeczeństwem jednorodnym, albo odwrotnie dla społeczeństwa jednorodnego stającego się społeczeństwem zróżnicowanym poprzez napływanie elementów obcych, innych kulturowo. W Stanach Zjednoczonych Ameryki termin ten jest często używany dla opisania asymilacji przybywających imigrantów.

Autorem pomysłu i wiodącym scenarzystą komiksu jest Kevin Eastman. Myślę, że pomysł najlepiej opisują słowa samego Eastmana, napisane do wstępu do numeru Fall 2007 magazynu „Heavy Metal”. Cytuję: „Historia zawsze wydaje się powtarzać i zawsze wydaje się jakby to „Bogowie i religia” znajdowały się na pierwszej linii. Tak więc, naszła mnie prosta myśl, „Co jeżeli oni wszyscy (i mam tu na myśli wszystkich) mylą się? Chrześcijanie, Żydzi, Katolicy, Muzułmanie, Buddyści – wybierz któregoś, któregokolwiek – mylili się? A co jeżeli „ktokolwiek”, kto jest rzeczywiście odpowiedzialny za umieszczenie nas tutaj na Ziemi, powróciłby i udowodnił, że wszyscy są w błędzie? Czy to zmieniłoby sprawy? Uczyniłoby wszystko innym? Czy przestalibyśmy ranić innych ludzi z powodu tego, w co „my” lub „oni” wierzymy?

Pierwsza wersja powstającego przez siedem lat komiksu została ostatecznie opublikowana w czterech zeszytach przez Kitchen Sink Comics w roku 1994. Scenarzystami 144 stronicowej opowieści byli Kevin Eastman i Eric Talbot a rysunki wykonali Kevin Eastman i Simon Bisley.

Estman nie był do końca usatysfakcjonowany powstałym dziełem i nadal pracował nad swoim pomysłem. W listopadzie 2007, na łamach magazynu „Heavy Metal” (wydanie specjalne z okazji 30-lecia pisma) opublikowana została nowa, obejmująca 170 stron, wersja „Melting Pot”. Jest ona znacząco różna od oryginalnej, zeszytowej serii. Wiele stron zostało namalowanych na nowo. Dodane zostały nowe strony. Narracja i dialogi są bardziej spójne. Zmienione zostały ostatnie wydarzenia prowadzące do finału. Ta wersja powstała przy współpracy Eastmana z Bisleyem oraz Robem Prior.

Ps. 1
W zeszycie „Monster Massacre” wydanym w roku 1993 przez Blackball Comics ukazał się epizod Melting Pot zatytułowany „In The Beginning”. Autorami są Kevin Eastman i Simon Bisley. Wubudubu!

Ps. 2
W 1998 Heavy Metal opublikował album „F.A.K.K. 2” sygnowany imieniem i nazwiskiem Simona Bisleya. Album zawiera streszczenie przyszłego filmu, prezentacje jego głównych postaci, mnóstwo grafik autorstwa Bisleya oraz rozdział ze zdjęciami z sesji zdjęciowej Julie Strain, która do tej sesji wcieliła się w Kerrie (Little Bean), jedną z głównych bohaterek filmu.

Ps. 3
Główni bohaterowie oraz główne elementy komiksu „Melting Pot” stanowiły podstawę dla animowanego filmu „Heavy Metal 2000” (znanego też jako „F.A.K.K. ²”) z roku 2000. Nakręcony przez CinéGroupe film jest kontynuacją filmu „Heavy Metal” z roku 1981.

Ps. 4
We wrześniu 1999 ukazał się “Heavy Metal – F.A.K.K. 2 Illustrated Movie Special”. Zawiera on adaptację mającego ukazać się wspomnianego wyżej filmu animowanego, której podjęli się Kevin Eastman i Simon Bisley.

Andrzej „Napalony-na-komiks” Janicki w magazynie „Znakomiks”

Akcja zbierania funduszy na wydanie antologii „Andrzej Janicki: napalony na komiks”, przeprowadzona na portalu wspieram.to, zakończyła się sukcesem. Album zostanie wydany a wspierający otrzymają wiele ciekawych i wartościowych bonusów.

Premiera albumu ma nastąpić podczas Festiwalu Komiksowa Warszawa w dniach 18-21 maja 2017. Będzie on dostępny na stoisku jego wydawcy firmy Ongrys.

Fanów twórczości Andrzeja Janickiego, szczególnie tych młodszych, zachęcamy do zapoznania się z jego rysunkami wykonanymi do serii „Kołysanka”, która w latach 2000-2002 była publikowana na łamach magazynu „Znakomiks”. Jest to 69 stron, z czego 12 narysował Piotr Drzewiecki a 57 Andrzej Janicki.

Magazyn jest jeszcze dostępny w dobrych internetowych sklepach komiksowych oraz u wydawcy „Studio Domino” Sp. z o.o.

Podczas Festiwalu Komiksowa Warszawa będziecie mogli nabyć go na stoisku Wydawnictwa Ongrys.

Zaszufladkowano do kategorii Newsy