Szczecińska Giełda Komiksów 3

Bądź przygotowany, herosi nadciągają! Szczecińska Giełda Komiksu atakuje po raz trzeci. Zapamiętajcie tę datę – 26 października, Instytut Polonistyki i Kulturoznawstwa US przy al. Piastów 40B, godzina 14.00 – 18.00. Jeśli komiks jest twoją pasją, to nie może Ciebie zabraknąć!

„Studio Domino” Sp. z o.o. będzie tam również.
Podobnie jak w zeszłym roku, przygotowaliśmy na tę okazję promocje cenowe na wszystkie nasze publikacje. Będziemy na Was czekać z rabatami do 50%!

Zapraszamy !

Więcej informacji pod tym adresem www.sgk.kuzniapomyslow.eu
Szczecinska Gielda Komiksow

Zaszufladkowano do kategorii Newsy

Straine

W latach 90-tych i na początku tego wieku starałem się kupować wszystko to, co wyszło spod rąk polskich twórców. Były to kilkustronicowe kserówki, ziny, magazyny oraz jeszcze nieliczne albumy. Wśród tych zdobyczy znajduje się kilka szczególnych pozycji. Są to pomysły, których kontynuacji oczekuję, jak do tej pory, bezskutecznie.

Jednym z takich pomysłów jest stworzona przez Bartosza Minkiewicza i Krzysztofa Tkaczyka postać superbohatera i superłotra w jednym. Mam na myśli Straine, który pod koniec lat 90-tych pojawił się w magazynach „Cyrkielnia” oraz „KKK” a w roku 2000 doczekał się wydania albumowego pod tytułem „STRAINE: Dystrykt Galicja” (wydawnictwo Cyrkielnia). Jest to zbiór opublikowanych wcześniej w „Cyrkielni” oraz „KKK” shortów, które zostały przez autorów przetworzone, pokolorowane i po uzupełnieniu o nowe wątki scalone w jedną fabułę.

Pójdę na łatwiznę i zacytuję opis komiksu zamieszczony w Masońskim Magazynie Komiksowym „CYRKIELNIA” (1997):
„Na początku trzeciego tysiąclecia miały miejsce dwa wydarzenia, które w rezultacie wpłynęły na losy większości ludzi w Polsce. W Zakopanem, na Harendzie, niedaleko domu Witkacego urodził się Simon Josue Piehonsky, a w Krakowie po raz pierwszy ujawnił się człowiek nazywający siebie Straine. Niewiele wiadomo o pochodzeniu tego drugiego. Nie istnieje żaden wiarygodny przekaz dotyczący dzieciństwa Straine`a. Słowo dzieciństwo jest w tym miejscu wielce problematyczne, bo według niektórych plotek Straine nie jest człowiekiem. Straine jest superbohaterem. Piehonsky to superłotr i Wielkie Przeciwieństwo Straine`a. Jest pewny siebie, bezczelny, dowcipny i obdarzony szaleńczym urokiem. Jest w pyte. Straine dużo czyta, nie ma przyjaciół, a z kobietami mu się nie układa. Ale nikt tak jak on nie potrafi skopać dupy Piehonsky`emu.”

W pomyśle oraz jego realizacji (scenariusz i rysunek) widzę duży potencjał. Taka postać polskiego superbohatera (to samo dotyczy jego antagonistów) odpowiada mi bardziej niż przygody ubranych w biało-czerwone trykoty klonów amerykańskich superbohaterów.

Zapowiedź drugiej części przygód Straine’a pojawiła się w 2002 roku. Album ma nosić tytuł “Purgatorium” i … niestety, nadal na niego czekam.

The Newsboy Legion

Wśród wielu moich ulubionych twórców, Jack „King” Kirby zajmuje czołowe miejsce. Dałem temu wyraz popełniając artykuł dla magazynu „AQQ” (Nr 17/1999). Również w magazynie „Znakomiks” (nr 3 noszącym jeszcze tytuł „Z.N.A.K.”) „zdjąłem z półki” komiks „The Destroyer Duck”. Najwyższy czas by przedstawić kolejny tytuł, którego współtwórcą był Jack Kirby.

Miałem wtedy chyba 14 lat. Odwiedził mnie kolega, który spędził wakacje u dziadków w Anglii. Przywiózł stamtąd kilka komiksów. Jednym z nich był „Superman’s Pal Jimmy Olsen” numer 141. Już wtedy, może niezupełnie świadomie, byłem wielkim fanem Kirby’ego. Dodatkowo, na okładce było napisane „Kirby Says: Don’t ask! Just buy it!”
Skracając ten wstęp … oddałem za ten zeszyt cztery „klasikery” oraz jednego Tarzana.

Do stworzonych przez Kirby’ego numerów serii „Superman’s Pal Jimmy Olsen”, a raczej do wymyślonego przez niego „The Fourth World” powrócę przy innej okazji. Chociaż … jedna okazja to będzie za mało.

Tym razem, zmierzam do przedstawienia serii, której pierwszy odcinek został przedrukowany w zdobytym przeze mnie zeszycie. Autorami serii był duet Joe Simon (scenariusz) i Jack Kirby (scenariusz i rysunki). Pomysł powstał w roku 1942, za namową Jacka Liebowitza (prezesa National Periodicals Publications Inc., która później przekształciła się w DC Entertainment). Simon i Kirby byli autorami świetnie sprzedającej się serii „The Boy Commandos”. W obliczu trwającej Drugiej Wojny Światowej, każdy młody Amerykanin mógł w każdej chwili spodziewać się powołania do wojska. Dlatego Liebowitz umożliwił Simonowi i Kirby’emu założenie studia, w którym wraz z innymi młodymi artystami mogli przygotować zapas materiału do popularnej serii. Wkrótce okazało się, że powstał nadmiar materiału. Wtedy to Liebowitz zaproponował utworzenie drugiej serii z grupą młodocianych bohaterów. Powiedział: „A może wprowadzimy kilka zmian? Co, jeżeli połowa materiału przedstawi zupełnie inną grupę? Mielibyśmy podwójną licencję, większy merchandising, więcej produktów, większy profit…”. Simon i Kirby usiedli, pomyśleli, przywołali trochę swoich młodzieńczych doświadczeń i stworzyli „The Newsboy Legion”, którego pierwszy odcinek ukazał się w kwietniu 1942 roku w siódmym numerze „Star Spangled Comics”. Przy realizacji serii obejmującej 57 odcinków uczestniczyli również: Arturo Cazeneuve (tusz), Steve Brodie (tusz), John Daly (tusz), Gil Kane (rysunki, tusz) oraz Harry Tschida (tusz).

Grupa młodocianych sierot mieszkająca w „suicide slum”, fikcyjnym slumsie Nowego Yorku, zarabia na życie sprzedając gazety. Jej liderem jest Tommy Tompkins. Geniuszem sprytu jest Big Words. Rolę osiłka pełni Scrapper. Skład grupy dopełnia bezustannie gadający Gabby. Chłopcy często popadali w konflikt z prawem, za co groziło im zamknięcie w domu poprawczym. Wstawił się za nimi lokalny policjant Jim Harper. Poręczył on za nich przed sądem oraz obiecał zaopiekować się nimi. Chłopcy nie od razu przyjęli wyciągniętą do nich dłoń. Przecież była to dłoń gliniarza. Natomiast fascynowała ich postać Obrońcy (The Guardian – autorzy użyli tego słowa w dwojakim znaczeniu, na co wskazuje pierwszy kadr komiksu: obrońcy prawa i stróża obywateli oraz opiekuna tytułowej grupy chłopców), którym już w pierwszym odcinku stał się Jim Harper. Nie posiada on żadnych super mocy. W Obrońcę przebiera się by skuteczniej od zwykłego policjanta walczyć z kryminalistami lub szpiegami. Przygody grupy chłopców oraz Obrońcy przeplatają się. Wspólnie, chociaż najczęściej początkowo niezależnie od siebie, krzyżują plany złoczyńcom, gangsterom i szpiegom. Po kilku wspólnych przygodach chłopcom wydaje się, że to Harper jest Obrońcą. Niestety nie udaje im się tego udowodnić.

Oprócz przedruku w „Superman’s Pal Jimmy Olsen”, oryginalne zeszyty serii były poza moim zasięgiem (tak dostępności jak i, a może przede wszystkim, finansowym), aż do roku 2010, kiedy to DC Comic wydało pierwszy tom zbiorczego wydania „The Newsboy Legion” obejmujący pierwsze 26 odcinków.

Musisz-to-mieć, w przyjaznej cenie, dla każdego fana duetu Simon & Kirby.