Ego Sum

Na komiks ten zwróciłem uwagę głównie ze względu na jego stronę graficzną. Po raz pierwszy oglądałem kadry namalowane przez włoskiego artystę Simone Bianchi. Podobają mi się wykonane ołówkiem i wykończone tuszem oraz farbami akrylowymi strony.

Bianchi jest również autorem scenariusza tego komiksu. Jest to historia s-f, kolejna z rodzaju opowieści o bohaterze budzącym się w ciemnym zaułku i stwierdzającym, iż nie wie kim jest i nie pamięta niczego sprzed swojego przebudzenia. Walcząc z amnezją, odnajduje on swoje ślady z przeszłości i podąża ich tropem poszukując swojej tożsamości oraz celu istnienia. Spotyka tych, którzy go znają, tych, którzy mu pomagają, tych, którzy się go boją oraz tych, którzy zdają się znać jego przeznaczenie, i którzy poddają go próbom i treningom mającym przygotować go do wypełnienia tego przeznaczenia. Prześladują go męczące wizje, w tym mężczyzny cierpiącego na krzyżu, co sugeruje religijny lub teologiczny podtekst opowieści. Wskazuje na to również to, że pierwszy tom rozpoczyna się modlitwą „Ojcze nasz”, a tom drugi się nią kończy. Opowieść „Ego Sum” ma zamknąć się w trzech albumach. Które wątki przeważą? Jaką misję ma do spełnienia bohater komiksu?

Do tej pory włoski wydawca Vittorio Pavesio Productions opublikował dwa tomy (kolejno w roku 2004 i 2005). W zeszłym roku w Londynie podczas LSCC miałem okazję rozmawiać z Simone Bianchi. Zapytałem go o kontynuację-zakończenie „Ego Sum”. Niestety, trzeci tom jest nadal w planach, które ze względu na inne zobowiązania artysty, głównie wobec amerykańskich wydawców (DC oraz Marvel), przesuwane są w czasie. Pozostaje mi cierpliwie czekać.

Cholly And Flytrap

Ta dziwna para – zamaskowany, samotny żołnierz Cholly oraz nagi, korpulentny chińczyk Flytrap – pojawiła się w latach 80-tych na łamach Marvel’owskiego magazynu “Epic Illustrated” (numery 8, 10, 13, 14 i 34).

Dawno temu, na znajdującej się poza wszelkimi mapami planecie rozbiła się kosmiczna barka Exodus II. Przez wiele wieków jej rozbitkom udaje się żyć na niegościnnej dla nich planecie. Mnożą się i żyją tocząc nieustającą walkę o przetrwanie. Dzieje się tak nie tylko z powodu niegościnności planety, ale głównie, dlatego, że sami rozbitkowie uwielbiają prowadzenie wojen i kochają zabijać.

Cholly, Flytrap, liczna menażeria dziwnych postaci i stworów oraz apokaliptyczny świat, w którym toczą oni swoje potyczki są wytworem wyobraźni Arthura Suydama. Autor wplątuje swoich bohaterów w groteskowe sytuacje. Bawi się obrazem, chwilami pastiszując wizje Moebiusa przedstawione w jego Arzachu lub nawiązując do form graficznych charakterystycznych dla Vaughn Bode’a. Bawi się dialogami podkreślając w ten sposób surrealizm sytuacji. Humor i groteska mieszają się z brutalnymi scenami walki (w tym momencie przypomina mi się stara szkolna wyliczanka „ręka-noga-mózg-na-ścianie-kalesony-na-parkanie”). Wszystko to jest pięknie namalowane w stylu często opisywanym, jako połączenie undergroundu z malarstwem renesansowym.

W roku 1991 Epic Comics opublikował zbiór wszystkich, raczej niepowiązanych ze sobą fabularnie, epizodów, jakie pojawiły się w „Epic Illustrated”. Okraszone dziewięcioma stronami portfolio wydawnictwo nosi tytuł „The Original Adventures of Cholly and Flytrap”. Ci dwaj antybohaterowie gościli również na stronach „Heavy Metal”. W roku 2004 wydawnictwo Image Comics Inc. opublikowało cztero-zeszytową mini serię zatytułowaną „Center City”, którą później (w 2010) w jednym tomie wydała firma Radical Publishing. Ta ponad 150-stronicowa historia jest odmianą w stosunku do kilku- lub kilkunastostronicowych epizodów stanowiących odrębne i zamknięte gagi wykorzystujące postaci głównych bohaterów oraz plejadę mniej lub bardziej agresywnych dziwolągów zamieszkujących mało gościnną planetę.

Dzięki uprzejmości Arthura Suydama, jedna z przygód tej pary, chronologicznie następująca jakiś czas po wydarzeniach opisanych w miniserii „Center City”, została wydrukowana w numerach 13 i 14 naszego magazynu „Znakomiks”.

Ps. Dla dociekliwych – Co przypomina skała w pierwszym kadrze szóstego przykładu grafiki z wnętrza komiksu?