Mickey Mouse, Donald Duck and Co.

Od kilkunastu lat wielu wydawców umożliwia czytelnikom zapoznanie się z komiksami publikowanymi wiele dekad temu. Komiksy te są wznawiane w zbiorczych tomach, bardzo często z ciekawymi notami dotyczącymi ich autorów oraz historii powstania i publikacji. Stanowią one gratkę dla osób zainteresowanych historią komiksu lub daną serią albo bohaterem, ale nie posiadających dla ich zdobycia możliwości fizycznych (oryginalne egzemplarze wiekowych publikacji są trudno dostępne) oraz finansowych (poprzez brak dostępności egzemplarze oryginalne bywają bardzo drogie i stanowią cel głównie kolekcjonerów lub inwestorów).

W połowie lat 60-tych XX wieku, w polskiej telewizji pojawiła się (a raczej pojawił się, bo Mickey jest chłopcem) Myszka Miki oraz inne postaci z wytwórni Disney’a (Kaczor Donald, Goofy, wiewiórki Chip i Dale, Zorro). Nie pamiętam już tego, czy odcinki pierwotnie emitowanego w USA w latach 1955-1959 popularnego programu muzycznego dla dzieci Mickey Mouse Fan Club (Klubu Myszki Miki) wraz z pogadankami samego Walta Disney’a i towarzyszącymi im fragmentami filmów kinowych (Królewna Śnieżka, Fantazja, Śpiąca Królewna, Dumbo, inne) pojawiały się w TVP regularnie (chyba był taki okres) czy sporadycznie. Później, przez wiele lat (60-tych i 70-tych), filmy z Myszką Miki, Kaczorem Donaldem, Goofim oraz wiewiórkami Chip i Dale stanowiły żelazny punkt świątecznego programu w Bożonarodzeniowe oraz Wielkanocne poranki. Pomimo tego, że z roku na rok powtarzane były te same filmy, my dzieci za każdym razem oczekiwaliśmy ich emisji. Uwielbialiśmy je.

W założonej w roku 1948 sieci Klubów Międzynarodowej Prasy i Książki, od ich skrótu KMPiK, potocznie nazywanych „empikami”, sprzedawano głównie prasę polską oraz pochodzącą z krajów bloku wschodniego. Od czasu do czasu można było tam kupić również publikacje zachodnie. To właśnie tam, w roku sześćdziesiątym którymś, namówiłem mamę na kupienie mi moich dwóch pierwszych książeczek z serii A Little Golden Book z Myszką Miki i Kaczorem Donaldem właśnie. Sprzedawca zapytał ośmiolatka czy potrafi czytać po angielsku. Nie potrafiłem, ale zadeklarowałem, że się nauczę.

Od tamtej pory zrealizowałem moją deklarację. Uzbierałem też sporą liczbę komiksów z bohaterami kreskówek Disney’a wydawanych przez Dell Comis czy Golden Key Comics. Nie ma się czym chwalić? Dzisiaj, gdy w kioskach i „empikach” miesięcznie pojawia się po kilka zeszytów oraz zbiorów Gigant, MegaGiga, itp., na pewno nie. Dlatego nie liczę kilku pudełek z komiksami Egmontu, które zbierały i czytały moje dzieci. Z sentymentem traktuję natomiast te, które zdobyłem w czasach, gdy prawie wszystko było „zdobywane” (w przeciwieństwie do „kupowane”), gdy dziesiąt-tysięczne nakłady książek i komiksów rozchodziły się w ciągu jednego dnia nie zadowalając wszystkich zainteresowanych, gdy Coca Cola smakowała inaczej (bo jej nie było), gdy komiksy zagraniczne trafiały do Polski w pojedynczych egzemplarzach, gdy…

Gdy w roku 2011 dowiedziałem się o albumowych publikacjach Fantagraphics Books Inc., w których zbierane są wszystkie historie narysowane przez dwóch chyba najsłynniejszych twórców disneyowskich komiksów, nie mogłem nie uwzględnić ich na mojej „chcę-to-mieć liście”. Tym bardziej, że rysunki tych twórców są najbliższe moim dziecięcym wspomnieniom. Tak, sentyment odgrywa dużą rolę w kolekcjonowaniu albumów publikowanych przez Fantagraphics.

Do dnia dzisiejszego ukazały się dwa albumy Mickey Mouse Color Sundays oraz sześć albumów Mickey Mouse Dailies zawierających rysunki Floyda Gottfredsona. Albumy te obejmują pierwsze dziewięć lat (1930-1938) z czterdziestu pięciu, w czasie których Gottfredson był twórcą i rysownikiem przygód Myszki Miki. Komiksy te były tworzone dla King Features Syndicate Inc., która to firma dystrybuowała je wśród wydawców dzienników. Fantagraphics posiada materiał na publikację trzynastu tomów, jednak ich wydanie uzależnione jest od wyników sprzedaży.

Ukazało się również 7 albumów z przygodami Kaczora Donalda i Wujka Scrooge’a, które rysował Carl Barks. To Barks wykreował Uncle Scrooge’a oraz kilka postaci, które do dnia dzisiejszego odgrywają istotne role w historiach z udziałem Kaczora Donalda opowiadanych przez innych twórców. Barks rysował Kaczora Donalda przez prawie trzydzieści lat.

Komiksy z Kaczorem Donaldem są kilku lub kilkunastostronicowymi historiami. Zdarzają się także jednostronicowe gagi. W przypadku Myszki Miki, są to jednostronicowe gagi, które, łączą się w długie, wielostronicowe opowiadania. Ja uwielbiam te jednostronicowe żarty, ponieważ oddają one charakter animowanych krótkometrażówek Disney’a z lat 30-tych do 50-tych. Ducha tamtych lat oddają również dialogi. Dzisiaj bawią używane wtedy zwroty, budowa zdań oraz wymowa (Miki i jego przyjaciele nie mówią tutaj szkolnym angielskim). Te dialogi mogą też stanowić ciekawy materiał dla lingwistów.

Poza historycznym materiałem, zaletą publikacji Fantagraphics jest to, że prezentują komiksy w ich oryginalnej wielkości, że zawierają eseje na temat twórców lub powstania konkretnych opowieści, ale również jest nią wysoka jakość wydania, która uzasadnia chęć do specjalnego wyeksponowania ich na półce.

Możliwość komentowania jest wyłączona.