Świat Kropli – 1 – Sommo

Tym razem, z półki zdjąłem płytę zespołu Dragon’s Eye. Płyta ta jest muzyczną ilustracją komiksu „Świat Kropli – 1 – Sommo” napisanego/narysowanego przez Piotra Zwierzchowskiego.

Słuchając płyty, zdjąłem z półki również ten komiks. Jest to pierwszy tom trylogii Świat Kropli. Tym razem, przedstawię komiks słowami jego autora, który zapowiadał go tak:

Na początku była tylko ciemność.
A w niej mieszkała Śmierć i Strach.
I urodził się Trójoki Bóg, sam się stworzył, sam się narodził, i był sam sobie dzieckiem, i był sam sobie rodzicem. Dobrocią i światłem odepchnął ciemność.
Że światła ulepił kulę i umieścił po środku ciemności by go radowała. Trójoki Bóg zajrzał do środka kuli i z jego spojrzenia powstało powietrze, następnie uronił trzy łzy i z nich powstała Wielka Woda i wypełniła kulę do połowy. Ucieszył się Trójoki Bóg swym dziełem i trzy krople swej krwi upuścił na powierzchnię Wielkiej Wody. Krew zastygła i stworzyła ląd. I uronił Trójoki Bóg jeszcze jedną kroplę krwi i zanim zakrzepła ulepił z niej ludzi, by radowali się razem z nim powietrzem, światłem, wodą i lądem.
Ludzie pokochali Trójokiego Boga i poczęli się mnożyć i zajęli cały ląd.
Gdy pierwsi z nich zestarzeli się i umarli, Trójoki Bóg zajrzał raz jeszcze do ich świata. Zbudował w najwyższej górze świątynię, by pamiętali o nim na zawsze i by wiedzieli , że po śmierci opuszczą ten świat a on przyjmie zmarłych. Dopiero wtedy dowiedzą się też, co dalej z nimi będzie.

Komiks ukazał się w roku 2003 nakładem wydawnictwa Labirynt Boox. Słuchana przeze mnie płyta była dołączona do komiksu. Zawartych jest na niej 6 utworów zagranych i zaśpiewanych w stylu metal/progressive rock. Po włożeniu płyty do komputera można obejrzeć galerię rysunków oraz animowany teledysk stanowiący ilustrację jednego z utworów znajdujących się na płycie.

Z zapowiadanej trylogii, do chwili obecnej ukazała się jedynie jej pierwsza część. Żałuję i mam nadzieję, że kiedyś poznam zakończenie tej opowieści.

Ps.
Dzięki współpracy nawiązanej z autorem komiksu, Studio Domino zamieściło jeden utwór zespołu Dragon’s Eye oraz animowany teledysk na darmowej płycie CD dołączonej do 12-tego numeru magazynu Znakomiks, w którym tematem przewodnim było powiązanie komiksu z muzyką. Zainteresowanych zapraszam do zakładki „publikacje”. Numer 12-ty jest jeszcze dostępny u nas oraz w dobrych sklepach komiksowych.

Laurel and Hardy

Pierwotnie opublikowano na stronie 10 stycznia 2014

Mając kilka, kilkanaście lat uwielbiałem niedzielne telewizyjne spotkania w “Starym kinie”. Szczególnie czekałem na to, by prowadzący ten program Stanisław Janicki przedstawił kolejne klasyki komedii. Bawiły mnie filmy z Buster Keetonem i Haroldem Lloydem. Podczas oglądania slapstickowych wyczynów Charliego Chaplina, ze śmiechu bolał mnie brzuch. Rozwalały mnie gagi i skecze Braci Marx. Jednak największą sympatią darzyłem wtedy i darzę nadal Flipa i Flapa.

Wykreowany przez Arthura Stanleya Jeffersona (StanLaurel) i Norvella Hardyego (Oliver Hardy) duet przyjaciół był znany niemal na całym świecie jako Laurel & Hardy (w krajach anglojęzycznych), Gog og Gokke (w Danii), Hellan och Halvan (w Szwecji), Stanio i Olio (w krajach byłej Jugosławii), El Gordo y el Flaco (w Hiszpanii), Ohukainen ja Pasukainen (w Finlandii), Dick und Doof (w Niemczech), Hondroz kai Lignoz (w Grecji), Flip i Flap (w Polsce) …

Z kilku powstałych komiksowych adaptacji przygód Flipa i Flapa najbardziej znana jest seria firmowana przez Larry Harmona. To właśnie te komiksy były w latach 60/70-tych XX wieku wydawane we wszystkich wyżej wspomnianych krajach. Wszystkich, za wyjątkiem Polski. Paradoksalnie, większość z nich była drukowana w polskich drukarniach. To właśnie z tych drukarni do polskich miłośników opowieści obrazkowych wyciekała strużka komiksów. Do naszych rąk trafiały zeszyty w różnych wersjach językowych. Jednak w przypadku Flipa i Flapa nie miało to większego znaczenia. Rysunkowa narracja tych komiksów pozwala na bezbłędne zrozumienie przedstawianych gagów, niezależnie od języka używanego w dymkach.

Ponieważ bardzo lubię Flipa i Flapa, na przestrzeni lat, trafiły w moje ręce różne memorabilia z nimi związane. W pierwszej kolejności były to komiksy. Potem fotosy zakupione w szczecińskim Fotoplastykonie. Następnie taśmy VHS i płyty DVD z filmami. Niedawno natrafiłem na publikację zatytułowaną „Another Fine Mess! Verbal And Visual Gems from The Crazy World of Laurel And Hardy”. Jest to wydany w roku 1975 przez Darien House Inc. album zawierający sekwencje stopklatek z pięciu filmów: „Going Bye-Bye!”, „Swiss Miss”, „The Music Box”, „Towed In a Hole” i „Busy Bodies”. Zdjęcia są sporadycznnie okraszone dialogami. To sprawia wrażenie oglądania foto-komiksu.