Book of Night

Pierwotnie opublikowano 13 maja 2013

„Ten ląd nie ma nazwy. Nie potrzebuje jej. On po prostu istnieje!
Ten ląd ma bogatą historię mitów i magii. Bogowie nadal żyją w leśnych żlebach! Smoki przyciemniają niebo! Wiedza magiczna dzierży władzę nad umysłami ludzi.

Jak we wszystkich światach i tutaj trwa konflikt! Nieustająca wojna toczy się pomiędzy siłami ciemności i siłami światła. Dobro i zło zwarły się w ich nierozłącznym dążeniu do dominacji! Jednakowe części jednej elementarnej siły, która łączy wszystkie światy ze sobą!

Ale w tym świecie, teraz ciemność powstaje w jej całej sile, dążąc do pogrążenia lądu w czarnym chaosie, w którym mogłaby wszechwładnie rządzić.

Dwójka dzieci stoi jej na drodze!
Dzieci Gwiazd.”

Charakterystyczny, przywodzący na myśl okres art nouveau rysunek oraz baśniowo-fantastyczna tematyka przyciągają do komiksów, których autorem jest Charles Vess.

Opublikowana w roku 1987 przez Dark HorseKsięga nocy” zawiera jedną długą opowieść „Dzieci Gwiazd” autorstwa Vess’a oraz kilka krótkich nowel ze scenariuszami Vess’a, L.Sutton’a i Elanie Lee.

Skizz

Pierwotnie opublikowano 10 maja 2013

Większość komiksów znalazło się w mojej bibliotece z przysłowiowej – parafrazując – „lubości od pierwszego widzenia”. Bierzesz komiks do ręki. Przewracasz kilka stron i już wiesz, że jest to rzecz, którą chcesz przeczytać, którą chcesz mieć w kolekcji. Nie jest istotne nazwisko scenarzysty ani rysownika. Nie są istotne opinie (recenzje) innych. Po prostu …

„Jestem Zhcchz, tłumacz z Imperium Tau-Ceti i nie boję się …” To zdanie powtarza obcy kierujący pojazdem kosmicznym, który awaryjnie ląduje na Ziemi. Aby nie wpaść w niepowołane ręce, pojazd ulega samodestrukcji. Zhcchz pozostaje sam w obcym świecie, którym okazują się targane kryzysem gospodarczym przedmieścia Birmingham.
Druga bohaterka komiksu, buntownicza 15-latka Roxy O’Rourke staje się przewodnikiem i obrońcą obcego, którego nazwała Skizz – tak zrozumiała, gdy się jej przedstawił. Tylko ona wie, że obcy się zagubił, i że po prostu chce wrócić do swoich. Przypuszczenia prześladujących tę dwójkę wojskowych są zupełnie inne. W historię pościgu i ucieczki wplątane zostały wątki buntu okresu dojrzewania oraz odniesienia do problemów społecznych.

Podobne do, a jednak inne od „ET” Stevena Spielberg’a z 1982 roku.

Najwyższy czas wymienić nazwiska autorów komiksu. Scenariusz napisał Alan Moore a rysunki wykonał Jim Baikie. Opowieść ukazała się w roku 1983 w numerach 308-330 brytyjskiego tygodnika „2000 AD”.
Sequele napisał i narysował już sam Baikie. Były to „Obce kultury” (2000 AD #767-775, 1992) i „Skizz: Księga 3” (2000 AD #912-927, 1994-1995).

The Adventures of Augusta Wind – Tom I: Dziewczyna z parasolką

Pierwotnie opublikowano 08 maja 2013

Podczas tegorocznego London Super Comic Convention (patrz zakładka newsy) zatrzymałem się na dłużej przy stoliku greckiego rysownika Vassilisa Gogtzilasa. Zainteresowała mnie psychodeliczna kreska rysunków w jego portfolio, którego egzemplarz „wciągnałem” na-tamten-tychmiast. Na stoliku wyłożone były również okazowe egzemplarze komiksu “The Adventures of Augusta Wind”. Po obejrzeniu kilku stron, stwierdziłem, że nie ma sensu zaglądać dalej, ponieważ natychmiast umieściłem ten komiks na mojej „chcę-to-mieć liście”.

Po pewnych staraniach, miesiąc później, miałem w rękach wszystkie pięć odcinków pierwszej mini-serii opublikowanej przez IDW Publishing na przełomie lat 2012-2013.

Twórcami komiksu są J.M. DeMatteis (sc.) i Vassilis Gogtzilas (rys.).

Historia, którą opowiada komiks jest w dużej mierze Carrollianska. Podobnie jak w powieści Lewisa Carroll’a, nic i nikt nie jest taki, na jakiego wygląda. Za każdym zakrętem kryje się nowa zagadka lub nowe zaskoczenie, a pojawiające się rozwiązanie niczego nie rozwiązuje do końca. Także tytułowa bohaterka Augusta oraz towarzyszący jej Snabbit (Wążając) nasuwają kolejne skojarzenia z Alicją w krainie czarów.

Surrealistyczny scenariusz i psychodeliczne rysunki wspaniale się uzupełniają.

Pierwsze pięć zeszytów wprowadza Augustę (i czytelnika) we wszechświat, o którym ona nie miała pojęcia, a tak naprawdę, o którym zapomniała w momencie pojawienia się na Ziemi. Ten wszechświat nazywany Storyverse (Wszechopowieść) składa się z wielu sąsiadujących ze sobą światów-opowieści. Zamieszkują je przeróżne, fantastyczne istoty. Temu wszechświatowi zagraża istota nazywana The Terrible Something (Coś Strasznego) a Augusta jest kluczem do uratowania go przed zagładą.
Mimo tego, że mini-seria stanowi zamkniętą całość, to misja Augusty dopiero się zaczyna.

Warlock 5

Pierwotnie opublikowano 07 maja 2013

W latach 80-tych, na kontynent północno-amerykański zaczęły docierać komiksy europejskie i japońskie. Coraz większa grupa czytelników w USA i Kanadzie zaczęła poszukiwać komiksów innych od tych prezentowanych przez największe wydawnictwa DC, Marvel czy Archie. To znalazło odzew w powstaniu szeregu nowych firm wydawniczych, zwanych niezależnymi, które prezentowały nowe talenty i świeże pomysły.

Jednym z takich wydawnictw było, założone w 1985 roku, kanadyjskie Aircel Comics.

W roku 1987 opublikowało ono pierwszy numer serii „Warlock 5” autorstwa Gordona Derry (sc.) i Denisa Beauvais (rys.).
Szaleńcza narracja, bogaty rysunek oraz mieszanka współczesnych przenośni, ikon, trendów, cyber-punkowych wizji, odniesień do popularnych filmów, rocka i punk-rocka a nawet gier fabularnych przyciągnęły do niej wielu fanów.

Wieki temu wszechświat rozpadł się na wiele odmiennych rzeczywistości i linii czasowych, które przenikają się i nakładają nawzajem na siebie, i które obecnie zbiegają się na Ziemi w jednym z północno-amerykańskich miast. Tam zlokalizowane są wrota do nich. Każda z tych rzeczywistości ma swojego przewodnika i strażnika wrót zwanego Czarownikiem. Seria przedstawia konflikt pomiędzy kilkoma z nich. Kosmos stale próbuje powrócić do stanu przed rozpadem. Dlatego każdy z Czarowników próbuje zdominować pozostałe rzeczywistości i ich strażników, ponieważ w momencie, gdy wszechświat ostatecznie się naprawi powracając do stanu jednej rzeczywistości, pozostać będzie mógł tylko jeden Czarownik. Ze względu na miejsce konwergencji różnych rzeczywistości, miejsce konfliktu Czarowników znajduje się na Ziemi.

Twórcy serii – Derry i Beauvais – poprowadzili tą szaloną, brutalną i przemawiającą do wyobraźni opowieść do numeru 13.

 

Kontynuacji „Warlock 5” podjął się Barry Blair (założyciel Aircel Comics), który scenariuszowo i graficznie, z odcinka na odcinek, pociągnął serię w odmiennym i dla większości fanów niekoniecznie słusznym kierunku, coraz luźniej nawiązując do oryginalnego pomysłu. Pod jego kierownictwem ukazały się odcinki 14-22 „Warlock 5” (scenarzyści: Charles deLint, Barry Blair i artyści: Patric McEown, Jim Somerville, Dale Keown, Barry Blair), następnie odcinki 1-7 „Warlock 5” vol. II (sc. & rys. Barry Blair) i odcinki 1-10 „Warlocks” (sc. & rys. Barry Blair). W roku 1991 pod szyldem Eternity Comics, Lowell Cunningham (sc.) i John Ross (rys.) przedstawili cztero-odcinkową mini serię „Pentacle: The Sign of the Five” stanowiącą ciekawe nawiązanie do Warlock 5. Scenariusz i rysunki miały wiele wspólnego z oryginalnym komiksem Derry’ego i Beauvaisa.

Z kronikarskiego obowiązku wspomnę jeszcze, że w roku 1998 firma Sirius wydała 4-zeszytową mini-serię “Warlock 5”, której scenarzystą i rysownikiem był Barry Blair.

„Sleepwalker”

Pierwotnie opublikowano 28 kwietnia 2013

Tym razem chciałbym przypomnieć serię z rodzaju Dr. Jeckyl & Mr. Hyde. Porównanie to pasuje do postaci, którą dla Marvel Comics Group wymyślił Bob Budiansky, tj. do Sleepwalkera, który znalazł się ukryty (hidden) głęboko w umyśle nastoletniego Rick’a Sheridan’a.

W świecie zwanym Mindscape, nie będącym częścią naszego wszechświata ale graniczącym z umysłami jego wszystkich inteligentnych stworzeń, zamieszkują niezliczone formy życia, z których jedne są nieszkodliwe a inne złośliwe i wrogie. Rasą, której zadaniem jest patrolowanie świata Mindscape w miejscach jego styczności z umysłami stworzeń naszego wszechświata i ochrona ich przed najbardziej złymi mieszkańcami tej krainy jest rasa Sleepwalker’ów. Jej członkowie zaprzysięgli chronić inne umysły jednak nigdy nie wnikając w nie. Natomiast celem istot, przeciw którym występują, jest zagnieżdżenie się w umysłach nic nie podejrzewających i bezbronnych jednostek by żywić się ich energią psychiczną w efekcie doprowadzając je do szaleństwa. Sleepwalkerzy atakują jedynie, gdy są atakowani. Ich bronią jest promień zniekształcający, którego używają by zmieniać postać i właściwości obiektów fizycznych w celu powstrzymania lub obezwładnienia agresorów, ale nigdy bezpośrednio przeciw nim.

Podczas walki z istotą zwaną Cobweb, pragnącą zawładnąć umysłem Rick’a Sheridan’a, jeden ze Sleepwalkerów pokonuje ją ale jednocześnie zostaje wepchnięty w umysł nastolatka.
Od tej pory poszukuje on sposobu wydostania się i powrotu do Mindscape. Tymczasem, jedyną możliwością chwilowego wyjścia z umysłu chłopaka są momenty, gdy ten śpi lub jest nieprzytomny. Sleepwalker opuszcza swojego gospodarza by materializować się w jego świecie, na Ziemi. Tutaj wykorzystuje swoje moce by ścigać przestępców.
Ponieważ działa on świadomie, podczas gdy jego gospodarz śpi lub jest nieprzytomny, w języku polskim można go nazwać dosłownie „chodzącym we śnie” a nie lunatykiem, jak sugeruje słownik angielsko-polski.

Do serii przyciągnął mnie pomysł i w dużej mierze projekt wyglądu postaci jej bohatera.

„Mystiska 2:an”

Pierwotnie opublikowano 24 kwietnia 2013

Podczas studiów (przełom lat 70-tych i 80-tych XX wieku) uczyłem się języka szwedzkiego. Jednym z zadań lekcyjnych było czytanie szwedzkiej prasy. Głównie, były to dzienniki „Svenska Dagbladed” i „Dagens Nyheter„. To w jednej z tych gazet przeczytałem artykuł o szwedzkim komiksie dla młodzieży „Mystiska 2:an”. Artykuł zainteresował mnie w stopniu wystarczającym do tego, by do dnia dzisiejszego, zebrać część z opublikowanych historii.

Autorem komiksu był Rolf Gohs, znany głównie z okładek i rysunków do szwedzkich wydań serii „Fantomen”. Akcja komiksu „Mystiska 2:an” toczy się w Sztokholmie i jego okolicach, a tytułowymi bohaterami są dwaj nastoletni chłopcy o imionach Stefan i Sacho. Na początku, był to komiks przygodowy. Jednak w miarę kolejnych publikacji autor zaczął przemycać do niego wątki politycznej science-fiction i sensacji oraz aktualne problemy społeczne, na przykład dotyczące narkomanii wśród młodzieży.

Mimo, że Gohs stworzył tę serię już pod koniec lat 50-tych, to publikacja pierwszej historii nastąpiła dopiero w roku 1969. Komiks był wydawany w formie zeszytowej pod własnym tytułem jedynie przez dziesięć odcinków. Kolejne historie pojawiały się gościnnie w takich miesięcznikach jak „Fantomen” i „Topp-Serien” oraz jako „pasek” w dzienniku „Expressen” (lata 1973-1975). W latach 1974-1983 ukazały się cztery pełnometrażowe albumy. Ostatnim odcinkiem serii było kontrowersyjne opowiadanie opublikowane w roku 1985 w magazynie komiksowym dla dorosłych „Comet”. Kontrowersja dotyczyła zawartego w opowiadaniu wątku uczucia miłosnego pomiędzy dorosłym mężczyzną a jednym z nastoletnich bohaterów komiksu. Prawdopodobnie, ta kontrowersja przyczyniła się do tego, że nie ukazały się już żadne kolejne odcinki tej serii.

„CYBERSIX”

Pierwotnie opublikowano 22 kwietnia 2013

Twórcami serii „Cybersix” są Argentyńczycy: Carlos Trillo (sc.) i Carlos Meglia (rys.). Komiks został stworzony dla włoskiego wydawcy komiksowego magazynu dla dorosłych „Skorpio” (Eura Editoriale), gdzie, przez 113 tygodni, ukazywał się w 12-stronicowych odcinkach (lata 1992-1994). Następnie ukazało się czterdzieści pięć 96-stronicowych tomików (lata 1994-1999).

Tytułową bohaterką komiksu jest Cyber-6. Ten wyprodukowany sztucznie humanoid o ciele kobiety posiada nadludzką siłę i sprawność. W ciągu dnia odgrywa męską postać Adriana Seidelman’a nauczyciela literatury w szkole wyższej, a w nocy zrzuca przebranie (często występuje bez żadnego przebrania, czytaj ubrania) i jako superbohaterka walczy z produktami jej twórcy doktora Von Reichter’a, członka SS i partii nazistowskiej, eksperta w inżynierii genetycznej, psychola, który swoje eksperymenty rozpoczął w obozach koncentracyjnych podczas drugiej wojny światowej. W walce pomaga jej młodszy brat Cyber-29, który po swojej śmierci został przez Von Reichter’a odrodzony w ciele czarnej pantery jako Data-7. Reichter’a natomiast wspiera, do czasu wykrystalizowania się jego własnych planów i zdrady „ojca”, jego „syn” José Von Reichter będący de facto klonem (o ciele chłopca) samego Reichter’a.

“Marvel Treasury Edition no. 4: Conan The Barbarian”

Pierwotnie opublikowano 03 kwietnia 2013

Pierwszy zeszyt „Conan The Barbarian” ukazał się w 1970 roku i od razu zdobył uznanie oraz wielu czytelników. Po tej fascynacji tytułem zainteresowanie nim zmalało na krótko aby ożywić się i w roku 1973 wzrosnąć tak bardzo by uzasadnić jednoczesną publikację kilku tytułów („Conan the Barbarian”, „Savage Tales” a potem „Savage Sword of Conan” i „Gigant-Size Conan”).

Graficznie, Conan w pierwszej kolejności kojarzy mi się z Barry Windsor Smith’em. Mam jeszcze kilku innych ulubionych grafików rysujących komiksy z tą postacią (John Buscema, Ernie Chan, Gil Kane, Dick Giordano, Alfredo Alcala). Jednak, to historie narysowane przez Smith’a są tymi, które lubię najbardziej. Dodatkowo, są ku temu dwa inne powody. Pierwszym jest to, że scenariusze do nich po mistrzowsku napisał Roy Thomas przy czynnym współudziale Smith’a, a drugim, że są one adaptacją opowiadań samego Roberta E. Howard’a. To właśnie komiksy o Conanie stworzone przez parę Thomas-Smith zdobyły liczne nagrody i wyróżnienia: „The Lair of the Beast-Men”, „The Tower of the Elephant”, „Devil-Wings of Shadizar”, „Black Hound of Vengeance” i „The Song of Red Sonja”.

Do najlepszych komiksowych adaptacji opowiadań Howarda o Conanie również zalicza się, aczkolwiek nie nagrodzona, „Red Nails” stworzona właśnie przez duet Thomas-Smith. Po raz pierwszy została ona opublikowana w 2 i 3 numerze czarno-białego magazynu „Savage Tales” z roku 1973. Ja natomiast, przeczytałem ją w 4-tym numerze „Marvel Treasury Edition” w roku 1975. Album otwiera inne opowiadanie Howarda zaadoptowane do komiksu również przez Thomas’a i Smith’a – „Rouges in the House”.
Oprócz jakości scenariusza i rysunków, dodatkowymi walorami akurat tej publikacji, są format A3 oraz dodanie koloru.

„100 dziwnych przygód Jacka i Wacka” oraz inne „prawie komiksy”

Pierwotnie opublikowano 20 marca 2013

Jest pytanie, które bywa często zadawane „komiksiarzom” niezależnie od tego czy są twórcami, czy tylko czytelnikami, czy także zbieraczami komiksów. W rozmaitych permutacjach brzmi ono tak: Twój pierwszy komiks, jaki poznałeś, jaki przeczytałeś, jaki rozpoczął Twoją kolekcję, itp.?

Zadałem sobie to pytanie i mój „twardy dysk” wyrzucił kilka tytułów.
Przedstawię je wszystkie, ponieważ dzisiaj jest mi trudno zdecydować, która z tych publikacji znalazła się w moim posiadaniu jako pierwsza. Jednego jestem pewien. Było to jeszcze przed otrzymaniem pierwszych albumów pary Makuszyński i Walentynowicz, że o komiksach Papcia Chmiela, które „przyszły” do mnie jeszcze później, nie wspomnę.

Nazwałem je „prawie komiksami”, ponieważ myślę, że ich autorzy mieli zamiar stworzenia bajek z ilustracjami a nie komiksów. Jednak liczba rysunków i włączenie ich do narracji spowodowało to, że rysunki przestały być tylko ilustracjami do tekstu, ale stały się jego uzupełnieniem, a nawet równorzędnym narzędziem prowadzenia opowieści. To nasuwa bezpośrednie skojarzenie z komiksem.

Zacznę od serii bajeczek „Poczytaj mi mamo”. W pudełku gdzie je przechowuję znalazłem kilka, które śmiało mogę nazwać „prawie komiksami”. Dostałem je będąc jeszcze w przedszkolu. Bez wątpienia były to moje pierwsze komiksy:
„O lali, smutku i kogutku”Helena Bechlerowa tekst, Maria Mackiewicz rysunki; rok wyd. 1961
„Promyczek” – Bimali, Horska; rok wyd. 1962
„Podróż słonia”Janusz Jurjewicz; rok wyd. 1961
Wszystkie zostały wydane przez Instytut Wydawniczy „Nasza Księgarnia”.

Następnie otrzymałem, niestety tylko drugą część, „100 dziwnych przygód Jacka i Wacka” autorstwa Bogdana Brzezińskiego z rysunkami Charlie. Tę publikacje firmowało Biuro Wydawnicze „RUCH” w roku 1961.

Na koniec, ciekawostka. Obowiązujący w pierwszej i drugiej klasie podstawówki (lata 1965/1966), jeden z moich podręczników do języka polskiego noszący tytuł „Pierwsza Czytanka” zawierał kilkanaście krótkich komiksów.
Autorką opracowania podręcznika, wykorzystującego teksty wielu autorów, była Irena Słońska a rysunki wykonali Hanna Czajkowska i Witold Popławski. Wydawcą były Państwowe Zakłady Wydawnictw Szkolnych. Rok wydania to 1965.

Bez wdawania się w szczegóły, zapraszam do obejrzenia okładek i przykładowych stron wyżej wymienionych publikacji.

Star Wars – Battle of the Bounty Hunters

Pierwotnie opublikowano 09 marca 2013

Ciekawostka dla fanów Gwiezdnych Wojen oraz dla zbieraczy nietypowych publikacji komiksowych.

Według wydawcy, jest to pierwszy komiks wydany w całości w formacie pop-up. Został narysowany przez Christophera Moellera do scenariusza Rydera Windhama i opublikowany w 1996 roku przez Dark Horse Comics. Opowiada on o tym, w jakich okolicznościach Boba Fett dostarczył Jabbie zamrożonego w karbonicie Hana Solo i…