Festiwal myśli drukowanej COM.X – wyniki konkursu na komiks

Pierwotnie opublikowano 07 grudnia 2006

Kulminacją odbywającego się w Szczecinie w dniach 18-26 listopada 2006 roku „Festiwalu myśli drukowanej COM.X” było przyznanie nagród i wyróżnień w konkursie na komiks. Jury konkursowe miało niezwykle trudny wybór, gdyż na Festiwal nadesłano wiele bardzo ciekawych prac.

W kategorii debiutantów, pierwszą nagrodę zdobył Igor Myszkiewicz za pracę pt. „Ja wampir”.

W kategorii zawodowców zwyciężył Daniel Grzeszkiewicz pracą pt. „…w temacie aniołów”.

Grand Prix Festiwalu jury przyznało Jakubowi Woynarowskiemu za komiks „Kolonia karna”. Kilka stron tego komiksu prezentujemy poniżej.

Warsztaty komiksowe w Szczecinie „Jak zjeść komiks?”

Pierwotnie opublikowano 06 sierpnia 2006.

W dniach 02-03 czerwca 2006, w ramach imprezy „Czerwiec z komiksem” organizowanej wspólnie przez Książnicę Pomorską w Szczecinie oraz „Studio Domino” Sp. z o.o., odbyły się warsztaty komiksowe zatytułowane „Jak zjeść komiks?”, które towarzyszyły wystawie komiksu niemieckiego oraz komiksów Empro. Warsztaty prowadzili Maciej „Empro” Próżalski oraz Andrzej Baron. Uczestniczący w nich młodzi rysownicy mieli okazję zapoznania się ze sposobem pracy nad komiksem jedno planszowym. Podjęli oni również próbę samodzielnego stworzenia takiego komiksu podczas spotkań warsztatowych. W drugim dniu imprezy, uczestnicy warsztatów zaprezentowali swoje, „wyciągnięte z szuflad” prace komiksowe. Muszę przyznać, że znalazło się wśród nich wiele interesujących prac (stron komiksowych oraz ilustracji) wykonanych z dużym wyczuciem gatunku. Okazuje się, że mamy (często pod tzw. „bokiem” ) wielu zdolnych artystów/rysowników. Jestem przekonany, że biorąc udział w warsztatach, ich wszyscy uczestnicy (zarówno słuchacze jak i prowadzący) zdobyli nowe doświadczenia i nauczyli się czegoś nawzajem od siebie.

Zainteresowanym przedstawiam krótki reportaż fotograficzny z opisanej imprezy.

Andrzej Baron

Recenzja „Krainy Herzoga”

Pierwotnie opublikowano 03 luty 2006

Na łamach internetowego magazynu Esensja zamieszczono recenzję pierwszego tomu serii komiksowej „Kraina Herzoga” Dominika „Lucka” Szcześniaka i Huberta Ronka.

Autorem recenzji jest Daniel Gizicki, a można ją przeczytać tutaj.

„Przebudzone legendy” akt 2 „Lewiatom”

Pierwotnie opublikowano 03 luty 2006

W sprzedaży znajduje się drugi tom serii komiksowej Adama Święckiego pt. „Przebudzone legendy”. Drugi akt tej serii nosi tytuł „Lewiatom”.

Gdzieś w zaciszu domostw, w umysłach nieznanych nam starszych ludzi, tętnią swoim własnym życiem. Na przestrzeni lat przekazywane jedynie ustnie, gromadzą fakty i zdarzenia, rozwijają wątki i przygody tajemniczych postaci. Próżno zastanawiać się, które z nich zawierają ziarno prawdy. Przyznać można jedynie, iż zazwyczaj niosą ukrytą naukę.

Druga część „Przebudzonych legend” przedstawia jednego z czartów, które są bodajże najbardziej popularnymi bohaterami ludowych podań. Pielgrzym, bo o nim mowa, ma teraz szansę by poprzez komiks dotrzeć do czytelnika.

Komiksu szukajcie w salonach EMPiK (na stoiskach z prasą komiksową), w specjalistycznych sklepach, w sklepach internetowych, a także w naszym sklepie.

Patronem medialnym tej publikacji jest Aleja Komiksu

Shakara!

Aby nikomu nie odebrać przyjemności z przeczytania tego komiksu, nie napiszę o nim wiele. W ten sposób uniknę spojlerowania, które w przypadku tej opowieści zabije cały suspense.

Historia rozpoczyna się zagładą współczesnej Ziemi (już na pierwszej stronie) oraz śmiercią ostatniego ziemianina (na trzeciej). To tyle, by zasugerować fakt, iż dzieje się ona współcześnie. W sumie, jest to nieistotne dla całości opowieści. Był to przejaw swoistego czarnego humoru, charakterystycznego dla wielu twórców współpracujących z brytyjskim magazynem „2000AD”. Pomijając ten epizod, opowieść toczy się w bliżej nieokreślonych przestrzeniach kosmosu zamieszkiwanych przez różnorodne, inteligentne rasy wykorzystujące wysoce zaawansowaną technikę. Główną postacią jest osobnik, który pojawia się w różnych miejscach kosmosu i dokonuje masakr określonych, najczęściej przedstawionych w negatywnym świetle ras. Nic o nim nie wiadomo, poza tym, że praktycznie jest niezniszczalny, włada techniką o olbrzymiej mocy bojowej i dla tylko sobie znanych powodów pała nienawiścią do zaatakowanych ras oraz do Hierarchii sprawującej władzę pośród niezliczonych, stowarzyszonych światów. Jedynym (do chwili, gdy autorzy ujawnią więcej) wytłumaczeniem motywów jego działania jest okrzyk „Shakara!”.

Robby Morrison (sc.) oraz Henry Flint (rys.) opowiedzieli tę historię na łamach brytyjskiego magazynu „2000AD”. Pierwszy epizod ukazał się w numerze 1273 w roku 2001. Następne, składające się na pięć części, były publikowane z przerwami w latach 2001-2002, 2005, 2008, 2009 i 2011. Ostatni wydrukowano w numerze 1727. Później, całość została zebrana w dwóch tomach opublikowanych przez wydawnictwo Rebellion.

Niech powyższe oraz przykładowe rysunki wystarczą za wytłumaczenie mojego zainteresowania tym komiksem.

kontynuujemy odzyskiwanie utraconych danych

Dzisiaj odzyskaliśmy kolejne teksty z zakładki „Z półki zdjęte”.
Są to:
• Metamorpho
• Mickey Mouse „Cafe Zombo” par Regis Loisel
• Tex
• Melting Pot
• Bold Avengers
• Barbarella
• Battle for a 3D World
• Ivan Bilibin
• Slapstick!
• Deadly Hands of Kung-Fu
• Batman 3D
• Planeta Przeklętych
• Komiks na Świecie I w Polsce

Zainteresowanych zapraszamy do lektury.

Metamorpho

Po raz pierwszy tekst zamieszczona na stronie 26 lipca 2017.

W roku 1968, w zalążku mojej kolekcji pojawiły się pierwsze amerykańskie komiksy firmy DC – Batman, Detective Comics, Spectre, Hawkman, Superman.

Znajdowały się w nich reklamy zeszytów innych serii publikowanych równolegle. W ten sposób dowiedziałem się o wielu bohaterach z uniwersum DC. Wśród nich znajdował się Metamorpho. Reklama okładki 15-tego zeszytu jego serii zafascynowała mnie.

Dla dziesięciolatka, w Polsce lat 60-tych XX wieku, było to coś niesamowitego. Fantastyczność postaci przedstawionej na tej okładce przebiła wszystkich dotychczas poznanych bohaterów. Koniecznie musiałem zdobyć ten komiks. Musiałem poznać tego bohatera oraz jego, na pewno wspaniałe, przygody. Jakiś czas później, u jednego z moich kolegów miałem okazję przejrzeć niemiecki (a może holenderski), czarno-biały przedruk jednego z zeszytów. Egzemplarz ten „wyciekł” z którejś z polskich drukarni pracujących na zlecenie zachodnich wydawców. Obejrzane strony utrwaliły mnie w marzeniu posiadania tamtego, reklamowanego zeszytu.

W miarę upływu czasu pozostało tylko wspomnienie marzenia. Aż nagle, po około ćwierćwieczu, uczestnicząc w jednej z giełd komiksowych w Londynie … „se idę i se patrzę” … jeden z wystawców miał ten zeszyt na stole. Nawet nie próbowałem negocjować ceny. Nieco później udało mi się zdobyć jeszcze kilka innych zeszytów serii. Ostatecznie, z sentymentu do dziecięcego marzenia, nabyłem przedruk całej serii zebranej w czarno-białej publikacji „DC Showcase”.

Twórcą postaci Metamorpho the Element Man był Bob Haney. Pierwotnie miała to być parodia fantastycznych bohaterów licznie pojawiających się w komiksach tamtego czasu. Poza scenariuszem, wskazują na to rysunki Ramony Fradon przedstawiające bohaterów komiksu w nieco karykaturalny sposób.

Metamorpho pojawił się po raz pierwszy w styczniu roku 1965 w 57 numerze „The Brave And The Bold”. Od razu spodobał się czytelnikom. To doprowadziło do publikacji jego przygód w jego własnej serii. W latach 1965 do 1968 ukazało się 17 zeszytów.

Głównym bohaterem komiksu jest podróżnik i poszukiwacz przygód Rex Manson. Pracując na zlecenie Simona Stagga właściciela firmy Stagg Enterprises zakochał się ze wzajemnością w córce Stagga, Sapphire. Nie spodobało się to ojcu dziewczyny, który postanowił pozbyć się Mansona. Wysłał go w kolejną podróż do Egiptu, gdzie miał on odnaleźć Oko Ra. Wraz z nim wysłał swojego ochroniarza Java, który był rozmrożonym przez Stagga neandertalczykiem, któremu ilora inteligencji został sztucznie podwyższony przez Stagga, i który podkochiwał się w córce Stagga. Zlecił mu zabójstwo Masona. Po znalezieniu Oka Ra, Java ogłuszył Masona i zamknął w piramidzie wraz z pozostałymi tam artefaktami. Wśród nich był meteoryt, z kawałka którego wykonano Oko Ra, a którego działanie na organizm podróżnika spowodowało jego transformację. Stał się dziwadłem ze zdolnością do zmiany swojego ciała lub jego części w jeden konkretny pierwiastek lub związek chemiczny. Siłą woli może zmieniać swoje ciało lub jego części ze stanu stałego w stan lotny albo płynny. Może formować je w rozmaite kształty i przedmioty (sprężyny, skrzydła samolotu, a nawet tak skomplikowane jak armata czy różnego rodzaju pojazdy). Praktycznie niezniszczalny, posiada jedną słabość. Podobnie, jak Supermana obezwładnia kryptonit, tak Metamorpho staje się bezsilny w pobliżu Oka Ra. Główne wątki serii to utrzymująca się miłość pomiędzy Rexem i córką Stagga, zazdrość i knowania Javy, próby wykorzystywania Metamorpho przez Stagga, który ma możliwość kontrolowania go z pomocą Oka Ra, oraz ogólnie walka ze złem, kryminalistami, szalonymi naukowcami, przybyszami z kosmosu.
Po zamknięciu serii, popularny w tak zwanym „srebrnym wieku” komiksu amerykańskiego bohater zniknął na wiele lat. Ponownie pojawił się w uniwersum DC po latach. Ale to już inna historia.

Mickey Mouse „Cafe Zombo” par Regis Loisel

Po raz pierwszy tekst umieszczono na stronie 23 czerwca 2017.

Mając na uwadze liczbę posiadanych woluminów, już od pewnego czasu staram się nie kupować komiksów w językach, których nie znam.

Jednak zdarza mi się to. Rzadko, ale jednak.

Nie znam języka francuskiego, ale nie przeszkodziło mi to w dokonaniu zakupu tego wydawnictwa. Usprawiedliwiając sam siebie znalazłem cztery powody:
• nazwisko twórcy – Regis Loisel
• bohaterowie opowieści – Mickey Mouse i plejada jego wczesnych towarzyszy przygód Minnie Mouse, Donald Duck, Pluto, Clarabelle Cow, Goofy, Horace Horsecollar oraz antagonistów Peg-Leg Pete czy Sylvester Shyster.
• rysunki, scenografie – nawiązujące do tych oryginalnych Floyda Gottfredsona z lat 30-tych poprzedniego wieku
• sposób prowadzenia opowieści umożliwiający zrozumienie niemal wszystkiego, poza zasadniczą częścią dialogów – powrót do czasów dzieciństwa, gdy zbieraliśmy i „czytaliśmy” komiksy nie znając żadnego obcego języka.

Za tę sentymentalną przygodę odpowiedzialna jest firma Éditions Glénat, która opublikowała ten album w roku 2016.

Ps. Dla zainteresowanych komiksami z bohaterami Disneya.
Napisałem o nich tutaj _ http://znakomiks.com.pl/2017/12/09/mickey-mouse-donald-duck-and-co/