„Przebudzone legendy” akt 2 „Lewiatom”

Pierwotnie opublikowano 03 luty 2006

W sprzedaży znajduje się drugi tom serii komiksowej Adama Święckiego pt. „Przebudzone legendy”. Drugi akt tej serii nosi tytuł „Lewiatom”.

Gdzieś w zaciszu domostw, w umysłach nieznanych nam starszych ludzi, tętnią swoim własnym życiem. Na przestrzeni lat przekazywane jedynie ustnie, gromadzą fakty i zdarzenia, rozwijają wątki i przygody tajemniczych postaci. Próżno zastanawiać się, które z nich zawierają ziarno prawdy. Przyznać można jedynie, iż zazwyczaj niosą ukrytą naukę.

Druga część „Przebudzonych legend” przedstawia jednego z czartów, które są bodajże najbardziej popularnymi bohaterami ludowych podań. Pielgrzym, bo o nim mowa, ma teraz szansę by poprzez komiks dotrzeć do czytelnika.

Komiksu szukajcie w salonach EMPiK (na stoiskach z prasą komiksową), w specjalistycznych sklepach, w sklepach internetowych, a także w naszym sklepie.

Patronem medialnym tej publikacji jest Aleja Komiksu

Shakara!

Aby nikomu nie odebrać przyjemności z przeczytania tego komiksu, nie napiszę o nim wiele. W ten sposób uniknę spojlerowania, które w przypadku tej opowieści zabije cały suspense.

Historia rozpoczyna się zagładą współczesnej Ziemi (już na pierwszej stronie) oraz śmiercią ostatniego ziemianina (na trzeciej). To tyle, by zasugerować fakt, iż dzieje się ona współcześnie. W sumie, jest to nieistotne dla całości opowieści. Był to przejaw swoistego czarnego humoru, charakterystycznego dla wielu twórców współpracujących z brytyjskim magazynem „2000AD”. Pomijając ten epizod, opowieść toczy się w bliżej nieokreślonych przestrzeniach kosmosu zamieszkiwanych przez różnorodne, inteligentne rasy wykorzystujące wysoce zaawansowaną technikę. Główną postacią jest osobnik, który pojawia się w różnych miejscach kosmosu i dokonuje masakr określonych, najczęściej przedstawionych w negatywnym świetle ras. Nic o nim nie wiadomo, poza tym, że praktycznie jest niezniszczalny, włada techniką o olbrzymiej mocy bojowej i dla tylko sobie znanych powodów pała nienawiścią do zaatakowanych ras oraz do Hierarchii sprawującej władzę pośród niezliczonych, stowarzyszonych światów. Jedynym (do chwili, gdy autorzy ujawnią więcej) wytłumaczeniem motywów jego działania jest okrzyk „Shakara!”.

Robby Morrison (sc.) oraz Henry Flint (rys.) opowiedzieli tę historię na łamach brytyjskiego magazynu „2000AD”. Pierwszy epizod ukazał się w numerze 1273 w roku 2001. Następne, składające się na pięć części, były publikowane z przerwami w latach 2001-2002, 2005, 2008, 2009 i 2011. Ostatni wydrukowano w numerze 1727. Później, całość została zebrana w dwóch tomach opublikowanych przez wydawnictwo Rebellion.

Niech powyższe oraz przykładowe rysunki wystarczą za wytłumaczenie mojego zainteresowania tym komiksem.

kontynuujemy odzyskiwanie utraconych danych

Dzisiaj odzyskaliśmy kolejne teksty z zakładki „Z półki zdjęte”.
Są to:
• Metamorpho
• Mickey Mouse „Cafe Zombo” par Regis Loisel
• Tex
• Melting Pot
• Bold Avengers
• Barbarella
• Battle for a 3D World
• Ivan Bilibin
• Slapstick!
• Deadly Hands of Kung-Fu
• Batman 3D
• Planeta Przeklętych
• Komiks na Świecie I w Polsce

Zainteresowanych zapraszamy do lektury.

Metamorpho

Po raz pierwszy tekst zamieszczona na stronie 26 lipca 2017.

W roku 1968, w zalążku mojej kolekcji pojawiły się pierwsze amerykańskie komiksy firmy DC – Batman, Detective Comics, Spectre, Hawkman, Superman.

Znajdowały się w nich reklamy zeszytów innych serii publikowanych równolegle. W ten sposób dowiedziałem się o wielu bohaterach z uniwersum DC. Wśród nich znajdował się Metamorpho. Reklama okładki 15-tego zeszytu jego serii zafascynowała mnie.

Dla dziesięciolatka, w Polsce lat 60-tych XX wieku, było to coś niesamowitego. Fantastyczność postaci przedstawionej na tej okładce przebiła wszystkich dotychczas poznanych bohaterów. Koniecznie musiałem zdobyć ten komiks. Musiałem poznać tego bohatera oraz jego, na pewno wspaniałe, przygody. Jakiś czas później, u jednego z moich kolegów miałem okazję przejrzeć niemiecki (a może holenderski), czarno-biały przedruk jednego z zeszytów. Egzemplarz ten „wyciekł” z którejś z polskich drukarni pracujących na zlecenie zachodnich wydawców. Obejrzane strony utrwaliły mnie w marzeniu posiadania tamtego, reklamowanego zeszytu.

W miarę upływu czasu pozostało tylko wspomnienie marzenia. Aż nagle, po około ćwierćwieczu, uczestnicząc w jednej z giełd komiksowych w Londynie … „se idę i se patrzę” … jeden z wystawców miał ten zeszyt na stole. Nawet nie próbowałem negocjować ceny. Nieco później udało mi się zdobyć jeszcze kilka innych zeszytów serii. Ostatecznie, z sentymentu do dziecięcego marzenia, nabyłem przedruk całej serii zebranej w czarno-białej publikacji „DC Showcase”.

Twórcą postaci Metamorpho the Element Man był Bob Haney. Pierwotnie miała to być parodia fantastycznych bohaterów licznie pojawiających się w komiksach tamtego czasu. Poza scenariuszem, wskazują na to rysunki Ramony Fradon przedstawiające bohaterów komiksu w nieco karykaturalny sposób.

Metamorpho pojawił się po raz pierwszy w styczniu roku 1965 w 57 numerze „The Brave And The Bold”. Od razu spodobał się czytelnikom. To doprowadziło do publikacji jego przygód w jego własnej serii. W latach 1965 do 1968 ukazało się 17 zeszytów.

Głównym bohaterem komiksu jest podróżnik i poszukiwacz przygód Rex Manson. Pracując na zlecenie Simona Stagga właściciela firmy Stagg Enterprises zakochał się ze wzajemnością w córce Stagga, Sapphire. Nie spodobało się to ojcu dziewczyny, który postanowił pozbyć się Mansona. Wysłał go w kolejną podróż do Egiptu, gdzie miał on odnaleźć Oko Ra. Wraz z nim wysłał swojego ochroniarza Java, który był rozmrożonym przez Stagga neandertalczykiem, któremu ilora inteligencji został sztucznie podwyższony przez Stagga, i który podkochiwał się w córce Stagga. Zlecił mu zabójstwo Masona. Po znalezieniu Oka Ra, Java ogłuszył Masona i zamknął w piramidzie wraz z pozostałymi tam artefaktami. Wśród nich był meteoryt, z kawałka którego wykonano Oko Ra, a którego działanie na organizm podróżnika spowodowało jego transformację. Stał się dziwadłem ze zdolnością do zmiany swojego ciała lub jego części w jeden konkretny pierwiastek lub związek chemiczny. Siłą woli może zmieniać swoje ciało lub jego części ze stanu stałego w stan lotny albo płynny. Może formować je w rozmaite kształty i przedmioty (sprężyny, skrzydła samolotu, a nawet tak skomplikowane jak armata czy różnego rodzaju pojazdy). Praktycznie niezniszczalny, posiada jedną słabość. Podobnie, jak Supermana obezwładnia kryptonit, tak Metamorpho staje się bezsilny w pobliżu Oka Ra. Główne wątki serii to utrzymująca się miłość pomiędzy Rexem i córką Stagga, zazdrość i knowania Javy, próby wykorzystywania Metamorpho przez Stagga, który ma możliwość kontrolowania go z pomocą Oka Ra, oraz ogólnie walka ze złem, kryminalistami, szalonymi naukowcami, przybyszami z kosmosu.
Po zamknięciu serii, popularny w tak zwanym „srebrnym wieku” komiksu amerykańskiego bohater zniknął na wiele lat. Ponownie pojawił się w uniwersum DC po latach. Ale to już inna historia.

Mickey Mouse „Cafe Zombo” par Regis Loisel

Po raz pierwszy tekst umieszczono na stronie 23 czerwca 2017.

Mając na uwadze liczbę posiadanych woluminów, już od pewnego czasu staram się nie kupować komiksów w językach, których nie znam.

Jednak zdarza mi się to. Rzadko, ale jednak.

Nie znam języka francuskiego, ale nie przeszkodziło mi to w dokonaniu zakupu tego wydawnictwa. Usprawiedliwiając sam siebie znalazłem cztery powody:
• nazwisko twórcy – Regis Loisel
• bohaterowie opowieści – Mickey Mouse i plejada jego wczesnych towarzyszy przygód Minnie Mouse, Donald Duck, Pluto, Clarabelle Cow, Goofy, Horace Horsecollar oraz antagonistów Peg-Leg Pete czy Sylvester Shyster.
• rysunki, scenografie – nawiązujące do tych oryginalnych Floyda Gottfredsona z lat 30-tych poprzedniego wieku
• sposób prowadzenia opowieści umożliwiający zrozumienie niemal wszystkiego, poza zasadniczą częścią dialogów – powrót do czasów dzieciństwa, gdy zbieraliśmy i „czytaliśmy” komiksy nie znając żadnego obcego języka.

Za tę sentymentalną przygodę odpowiedzialna jest firma Éditions Glénat, która opublikowała ten album w roku 2016.

Ps. Dla zainteresowanych komiksami z bohaterami Disneya.
Napisałem o nich tutaj _ http://znakomiks.com.pl/2017/12/09/mickey-mouse-donald-duck-and-co/

Komiks na świecie i w Polsce

Po raz pierwszy tekst zamieszczono na stronie w (…?…) 2016

Tym razem napiszę o pozycji wydawniczej, którą właśnie kładę na półkę.

Jest to książka „Komiks na świecie i w Polsce”, której autorem jest Michał Traczyk. Została ona właśnie wydana nakładem Wydawnictwa Dragon Sp. z o.o.

We wstępie do książki jej autor napisał „…zapraszam do wspólnego spaceru po dziejach światowego i polskiego komiksu. Spaceru, który jeśli zaowocuje chęcią sięgnięcia po jakiś tytuł bądź poszperania w celu odnalezienia bardziej szczegółowych informacji, tym bardziej będzie dla mnie satysfakcjonujący…”

Jej autor, w sposób przystępny, przedstawia medium jakim jest komiks oraz jego historię na świecie i w Polsce. Nawiązując do jego wstępu, jest to bardzo, ale to bardzo szybki spacer po głównych ulicach światowego i polskiego „komiksowa”, z nielicznymi przystankami wynikającymi prawdopodobnie z preferencji autora, podczas którego czytelnik otrzymuje najważniejsze informacje o tym, czym jest komiks i o jego genezach w krajach najbardziej z nim kojarzonych, a także, w większości zdawkowe, informacje o kultowych wydawnictwach, seriach i bohaterach, o najbardziej znanych autorach. Niemal połowę zawartości książki stanowią informacje na temat komiksu polskiego.
Jest to pozycja, której odbiorcami mogą być głównie osoby, które do tej pory nie miały styczności z komiksem oraz te, które poza posiadaniem świadomości o jego istnieniu, nic więcej o nim nie wiedzą. Może ona stanowić dla nich odpowiednią zachętę i odpowiednie przygotowanie do tego, by temat drążyć dalej samemu.

Dlaczego, będąc osobą posiadającą kolekcję składającą się z wielu tysięcy komiksów polskich i zagranicznych wydanych na przestrzeni czasu przekraczającej mój wiek oraz piszącą w tym miejscu na ich temat, uznałem, iż warto posiadać tę publikację?
Mam wielu znajomych. Każde z nas ma różne pasje. Wymieniamy się informacjami o nich. Staramy się nawzajem zainteresować. Współuczestniczymy w budowaniu naszych kolekcji poprzez wzajemne wspieranie się przy zdobywaniu do nich kolejnych egzemplarzy (komiksy, książki, obrazy, płyty, filmy, znaczki pocztowe, widokówki, podkładki pod piwo, naklejki z owoców, przepisy kulinarne, karty kolekcjonerskie, figurki, długopisy reklamowe, itp., itd.).
Potrafię długo mówić na temat komiksów, ale bywają sytuacje, w których najlepszym rozwiązaniem jest odesłanie do jakiegoś „gotowca”, który w sposób przystępny wypełni zadanie popularyzacji wśród nieznających tematu lub postrzegających go poprzez pryzmat stereotypów. W moim przekonaniu, ta książka może pełnić rolę takiego „gotowca”.

Tex

Po raz pierwszy tekst umieszczono na stronie 21 maja 2017

Wśród wielu postaci wykreowanych przez Giovanniego Luigi Bonelli (1908-2001; nazywanego Patriarchą Komiksu Włoskiego), Tex Willer jest dla włoskich czytelników jednym z najbardziej znanych i lubianych bohaterów komiksu. Postać Texa powstała przy współpracy z rysownikiem Aurelio Galleppini. Pierwszy odcinek w formie pasków został opublikowany we wrześniu 1948 roku. O tamtej daty opublikowano kilkaset numerów tego miesięcznika. W październiku 2010, przy okazji opublikowania 600-setnego numeru serii głównej, zliczona został liczba wydrukowanych do tego czasu stron opowieści. Wyniosła ona 80.000.

Poza Włochami, seria wydawana jest w Argentynie, Brazylii, Finlandii, Grecji, Indiach, Izraelu, Norwegii, Turcji, Jugosławii (następnie, po rozpadzie państwa, od lat 90-tych w Chorwacji, Serbii i Słowenii).

Przy kreowaniu postaci Texa Willera, jego twórcy wzorowali się na klasycznych bohaterach oraz tematach amerykańskich westernów. Na początku Tex był człowiekiem niesłusznie wyjętym spod prawa. Wkrótce jednak został policjantem konnym (ranger). Jest bystry, twardy, wytrzymały, świetnie obchodzi się z bronią. Jest lojalny, jednak nie uznaje ustalonych zasad. Nie ma litości dla kryminalistów każdej rasy czy statusu społecznego. Nie uznaje ich praw, jeżeli ci nie respektują prawa. Z drugiej strony, posiada silne poczucie honoru – zabija wyłącznie w obronie własnej. W jego przygodach towarzyszą mu liczni przyjaciele. Jest też kilku „powracających” antagonistów. W scenariusz komiksu bywają wplatane wątki magiczne czy okultystyczne. Rodowici Amerykanie przedstawiani są w sposób złożony, wskazujący ich pozytywne i negatywne strony. To samo dotyczy nowoprzybyłych: imigrantów, farmerów, traperów, poszukiwaczy złota, businessmanów, polityków, szeryfów, przedstawicieli władz, armii czy Biura do Spraw Indian.

Tex publikowany jest we Włoszech przez Sergio Bonelli Editore jako miesięcznik. Na przestrzeni lat współtworzyło go wielu scenarzystów i rysowników. Przez cały czas Gianni Luigi Bonelli nadzorował serię. Pałeczkę po ojcu przejął syn Sergio Bonelli (1932–2011), który również pisał scenariusze.

Trudno jest podjąć się próby streszczenia tego “komiksu rzeki”. Opowiadane wydarzenia płynnie przechodzą z numeru do numeru. Oczywiście można wydzielić epizody zawierające się w kilku następujących po sobie zeszytach, ale nie to jest moim zamiarem w tym momencie.

Do napisania tego tekstu skłonił mnie jeden z moich ostatnich nabytków. Jest to wolumin zawierający zamkniętą historię narysowaną przez Joe Kuberta do scenariusza Claudio Nizzi.

Oprócz regularnego miesięcznika, Tex pojawia się w wydaniach specjalnych nazywanych „Tex Albo Speciale” (a wśród włoskich miłośników „Texone” = „Duży Tex” ze względu na większy wymiar i liczbę stron). Każdorazowo, na około 240 stronach, opowiadane są zamknięte historie pozostające poza głównym nurtem opowieści prowadzonej w regularnej serii. Do ich tworzenia zapraszani bywają znani rysownicy spoza tych na stałe współpracujących z wydawcą serii. Wśród nich pojawiają się wielkie nazwiska zagraniczne. Takim nazwiskiem jest, niewątpliwie, Joe Kubert.

Pod koniec lat 90-tych Sergio Bonnelli zatrudnił Ervina Rustemagića jako międzynarodowego agenta wydawnictwa. W odniesieniu do rynku amerykańskiego postawił mu dwa zadania. Pierwsze, to znalezienie w USA wydawcy dla komiksów Sergio Bonelli Editore. Przez wiele lat bez skutku. Ostatecznie jednak Dark Horse Comics zainteresowało się seriami „Dylan Dog”, „Nathan Ever” i „Martin Mystere”. Drugie, to przekonanie legendarnego Joe Kuberta (1926 – 2012) do narysowania komiksu do serii „Tex”. Było to marzeniem Bonellego. Przez wiele lat próbował on namówić Kuberta, ale ten stale odmawiał. Dopiero starania i wstawiennictwo Rustemagića, który był bliskim znajomym Kuberta doprowadziły do zawarcia umowy. Scenarzystą komiksu zatytułowanego „Il cavaliere solitario” („Samotny jeździec”) został Claudio Nizzi.

Ponieważ komiks miał być wydany również na rynku amerykańskim, jego scenarzysta musiał zapoznać się z ówczesnym komiksem amerykańskim. Przeanalizował także wiele komiksów stworzonych lub współtworzonych przez Kuberta. Wpłynęło to na scenariusz i na przedstawienie głównego bohatera, którego postawa odbiega tu nieco od tej prezentowanej we włoskiej serii. Ponieważ pierwotnie planowano, iż w USA komiks ukarze się w czterech zeszytach, scenarzysta uwzględnił to w swojej pracy. Tak powstały cztery rozdziały, cztery stanowiące całość ale oddzielne historie, z których każda ma swoje zakończenie.

Czterech bandziorów zamordowało rodzinę Colterów, do której w odwiedziny właśnie udawał się Tex. Po pochowaniu zabitych, Tex śledził morderców. Ci zorientowali się i zastawili na niego pułapkę. Pobitego do nieprzytomności Texa i jego konia zrzucili z urwiska. To miało upozorować wypadek. Uznając go za martwego, bandyci odjechali każdy w swoją stronę. Tex miał szczęście i przeżył. W ten sposób rozpoczęła się jego vendetta. Każdy kolejny rozdział opowiada o dokonaniu zemsty na kolejnym z czterech złoczyńców.

Komiks został wydany w USA przez Dark Horse Comics pod tytułem “The Four Killers” (“Czterech zabójców”). Reedycja SAF Comics.

Ps.
W roku 2002 Sergio Bonelli Editore opublikowało książkę poświęconą założycielowi wydawnictwa Casa Audace Editrice (1940, później znanego jako Sergio Bonelli Editore) Giovanniemu Luigi Bonelli. Publikacja „G.L.Bonelli: Sotto il Segno dell’Avventura” („G.L.Bonelli: pod znakiem przygody”) ma format komiksów wydawanych przez Sergio Bonelli Editore. Przedstawiono w niej osobę Patriarchy Komiksu Włoskiego, historię powstania wydawnictwa oraz postaci wykreowane przez Bonellego. Tex stanowi jeden z głównych wątków tej książki.

Melting Pot

Po raz pierwszy tekst zamieszczono na stronie 15 maja 2017.

Uszkodzony myśliwiec ląduje awaryjnie na nieznanej planecie. Jego pilot – kobieta, zostaje zaatakowana przez dzikie bestie. Pomimo mężnej walki o życie i odparciu bestii zostaje po chwili, w piętnaście minut po wylądowaniu, zabita przez żołnierzy Lorda Tylera, którzy na chwilę odłączyli się od głównej, wielomilionowej armii zmierzającej w kierunku twierdzy Shantarr. Lord Tyler spodziewa się przekazania mu dorocznej daniny. Naprzeciw udają się emisariusze Shantarr, którzy próbują przekonać Tylera by ten, tym razem, odstąpił od pobrania daniny aby w ten sposób dać odpocząć głodującym mieszkańcom. W odpowiedzi, Tyler zabija emisariuszy i wysyła swoją armię w ataku na Shantarr. Po upadku twierdzy i rzezi jej obrońców, Tylera odwiedza tajemnicza Sadé. Oddając się mu zaraża go śmiertelną chorobą. Czyni to również z wieloma jego żołnierzami. Oszalały Tyler opuszcza swoją armię i udaje się na pustynię, gdzie po pokonaniu potwornej bestii odzyskuje wiarę w swoją nieśmiertelność. Ukrywając pod ubraniem toczone chorobą, gnijące ciało powraca do swojej armii i rozpoczyna atak na Ziemię Świętą. Podczas bitwy, w której po obu stronach uczestniczą i giną miliony, spełnia się przepowiednia o powrocie Wszechmogącego. Przybywa on w swoim statku kosmicznym i … .

Wydarzenia na planecie komentuje Odin, który wraz ze swoim obrońcą Zeek obserwuje je z oddali. On i Zeek są jednymi z nielicznych ocalałych z Wielkiego Zrzutu – populacji przymusowo zasiedlonej na planecie 300 lat wcześniej. Zostało przepowiedziane, że będący tego sprawcą Wszechmogący powróci.

Tytuł komiksu “The Melting Pot” (“Tygiel” lub “Tygiel narodów”) jest metaforą dla społeczeństwa zróżnicowanego, które w procesie mieszania się i scalania w jedną zharmonizowaną całość staje się społeczeństwem jednorodnym, albo odwrotnie dla społeczeństwa jednorodnego stającego się społeczeństwem zróżnicowanym poprzez napływanie elementów obcych, innych kulturowo. W Stanach Zjednoczonych Ameryki termin ten jest często używany dla opisania asymilacji przybywających imigrantów.

Autorem pomysłu i wiodącym scenarzystą komiksu jest Kevin Eastman. Myślę, że pomysł najlepiej opisują słowa samego Eastmana, napisane do wstępu do numeru Fall 2007 magazynu „Heavy Metal”. Cytuję: „Historia zawsze wydaje się powtarzać i zawsze wydaje się jakby to „Bogowie i religia” znajdowały się na pierwszej linii. Tak więc, naszła mnie prosta myśl, „Co jeżeli oni wszyscy (i mam tu na myśli wszystkich) mylą się? Chrześcijanie, Żydzi, Katolicy, Muzułmanie, Buddyści – wybierz któregoś, któregokolwiek – mylili się? A co jeżeli „ktokolwiek”, kto jest rzeczywiście odpowiedzialny za umieszczenia nas tutaj na Ziemi, powróciłby i udowodnił, że wszyscy są w błędzie? Czy to zmieniłoby sprawy? Uczyniłoby wszystko innym? Czy przestalibyśmy ranić innych ludzi z powodu tego, w co „my” lub „oni” wierzymy?”

Pierwsza wersja powstającego przez siedem lat komiksu została ostatecznie opublikowana w czterech zeszytach przez Kitchen Sink Comics w roku 1994. Scenarzystami 144 stronicowej opowieści byli Kevin Eastman i Eric Talbot a rysunki wykonali Kevin Eastman i Simon Bisley.

Estman nie był do końca usatysfakcjonowany powstałym dziełem i nadal pracował nad swoim pomysłem. W listopadzie 2007, na łamach magazynu „Heavy Metal” (wydanie specjalne z okazji 30-lecia pisma) opublikowana została nowa, obejmująca 170 stron, wersja „Melting Pot”. Jest ona znacząco różna od oryginalnej, zeszytowej serii. Wiele stron zostało namalowanych na nowo. Dodane zostały nowe strony. Narracja i dialogi są bardziej spójne. Zmienione zostały ostatnie wydarzenia prowadzące do finału. Ta wersja powstała przy współpracy Eastmana z Bisleyem oraz Robem Prior.

Ps. 1
W zeszycie „Monster Massacre” wydanym w roku 1993 przez Blackball Comics ukazał się epizod Melting Pot zatytułowany „In The Beginning”. Autorami są Kevin Eastman i Simon Bisley. Wubudubu!

Ps. 2
Główni bohaterowie oraz główne elementy komiksu „Melting Pot” stanowiły podstawę dla animowanego filmu „Heavy Metal 2000” (znanego też jako „F.A.K.K. 2”) z roku 2000. Nakręcony przez CinéGroupe film jest kontynuacją filmu „Heavy Metal” z roku 1981.

Ps. 3
W 1998 Heavy Metal opublikował album „F.A.K.K. 2” sygnowany imieniem i nazwiskiem Simona Bisleya. Album zawiera streszczenie filmu, prezentacje jego głównych postaci, mnóstwo grafik autorstwa Bisleya oraz rozdział ze zdjęciami z sesji zdjęciowej Julie Strain, która wcieliła się w Kerrie (Little Bean), jedną z głównych bohaterek filmu.

Ps. 4
We wrześniu 1999 ukazał się “Heavy Metal – F.A.K.K. 2 Illustrated Movie Special”. Zawiera on adaptację wspomnianego wyżej filmu animowanego, której podjęli się Kevin Eastman i Simon Bisley.

Nieuchwytni mściciele

Po raz pierwszy tekst zamieszczono na stronie 07 marca 2017.

„W październiku 1917 roku, pod przewodnictwem Komunistów-Leninistów, masy pracujące Rosji osiągnęły wielkie zwycięstwo rewolucyjne. Obaliły klasy wyzyskiwaczy i ustanowiły pierwszy na świecie kraj rządzony przez robotników i chłopów, gdzie wszyscy ludzie są równi a wszystkie fabryki, firmy i ziemia należy do tych, którzy tam pracują. To był ponury i ciężki okres, podczas którego formowało się państwo, które dzisiaj znane jest jako potężny i miłujący pokój Związek Radziecki.

Nie mogąc zaakceptować siły narodu, która pozbawiła ich zagrabionych bogactw, poprzedni właściciele ziemscy i kapitaliści wzniecili wojnę domową. Tworząc tak zwaną Białą Gwardię przeciwnicy rewolucji wystąpili o pomoc zagranicznych interwencjonistów. Aby obronić osiągnięcia rewolucji, naród stworzył własną Armię Czerwoną.

Liczne bandy pustoszyły południowe stepy pozostawiając za sobą wypalone zgliszcza. Terroryzowały one pokojowo nastawioną ludność i okrutnie mścili się na Komunistach i ich sympatykach. W końcu, cierpliwość narodu wyczerpała się i powstał on przeciwko bandytom. Do walki włączyli się zarówno dorośli jak i dzieci.

Grupa nastolatków – Danko, jego siostra Ksania, Walery naukowiec i Cygan Jaszko – znana jako „nieuchwytni mściciele” utrzymywała w ciągłym strachu bandytów zgromadzonych wokół kozackiego atamana Burnasza. Sama wzmianka o „nieuchwytnych mścicielach” wzbudzała panikę w ich szeregach. W czasie walki, która rozpoczęła się po tym, jak jeden z ludzi Burnasza zamordował ojca Danki i Ksany, który był inicjatorem nowych praw w ich rodzimej wiosce, czworo młodych ludzi dokonywało wspaniałych czynów odwagi.”

Zacytowany wyżej tekst pochodzi ze wstępu do komiksu pod tytułem „Nieuchwytni Mściciele” wydanego w 1986 roku przez Novosti Press Agency Publishing House. W roku 1988 została opublikowana druga część pod tytułem „Nieuchwytni Mściciele na tyłach wroga”.

Komiksy są adaptacją filmów kinowych o grupie młodych ludzi walczących z kontrrewolucjonistami. Ich akcja rozgrywa się na początku 1920 roku, w czasie wojny domowej, na obszarach południowej Ukrainy.

Po radzieckim kinowym sukcesie westernu „Siedmiu wspaniałych” z 1960 roku, który zaraz został wycofany z dystrybucji, władze zdecydowały się na przeciwstawienie zachodniej twórczości, własnych „poprawnych” dzieł o podobnym charakterze i oddziaływaniu na publiczność. Odpowiednie dyrektywy zostały skierowane do twórców. Swego czasu, sowiecką odpowiedzią na amerykańskie westerny był film „Czerwone diablęta” z 1924 roku. Zdecydowano się na ponowne jego nakręcenie. Reżyserem nowej wersji, pod zmienionym tytułem „Nieuchwytni Mściciele”, był Edmond Keosajan. Film powstał w 1966 roku i stał się dużym sukcesem w Związku Radzieckim. Dlatego Keosajan nakręcił jeszcze dwa filmy z tymi samymi bohaterami – „Nowe przygody nieuchwytnych mścicieli” (1968) i „Korona carów rosyjskich” (1971).

Filmy zostały wyeksportowane do wszystkich krajów bloku komunistycznego. W latach 70-tych i 80-tych XX wieku, filmy te były kilkakrotnie emitowane w polskiej telewizji. Pomijając kwestie ideologiczne i propagandowe, pamiętam je jako wciągające filmy przygodowe – bystrzy i przebiegli młodzi ludzie, podli i w wielu przypadkach głupi „Biali”, sceny walk, strzelaniny, pościgi konne.

Wracając do komiksu. Jest to radziecki produkt eksportowy. Został wydany w języku angielskim. Autorem scenariusza i tekstów jest Sofia Iliniczna Ilina a rysunki wykonał Borys Fedjuszkin. Jest to zgrabna adaptacja filmów. Jednak to, co najbardziej skłoniło mnie do nabycia tych woluminów to rysunki Fedjuszkina. Zobaczcie sami.

Ps. Prawdopodobnie wydano adaptacje wszystkich trzech filmów. Ja zdołałem zdobyć jedynie pierwsze dwie.